
Prokuratura Regionalna w Lublinie kończy śledztwo dotyczące wielkiej karuzeli podatkowej, która mogła narazić Skarb Państwa na straty sięgające 250 mln zł. Wśród 20 podejrzanych jest Łukasz S., brat byłego komendanta głównego policji Jarosława Szymczyka.
Według śledczych przestępczy proceder trwał od 2013 do 2021 r. Grupa sprowadzała tanie towary z Chin, wykorzystując sieć firm do wyłudzania podatku VAT. Gdy urzędy skarbowe zaczynały kontrolować jedną ze spółek, zastępowała ją kolejna.
Przedsiębiorstwa prowadzone przez Łukasza S. miały uczestniczyć w tym mechanizmie. Z zeznań innych podejrzanych wynika również, że zapewniał ich o ochronie ze strony najwyższych szczebli policji.
Wątpliwości wokół decyzji prokuratury
Kontrowersje budzi fakt, że Łukasz S. uniknął aresztu, podczas gdy pozostali podejrzani spędzili w nim ponad rok. Według ustaleń medialnych wniosek o jego tymczasowe aresztowanie wycofano po pisemnej interwencji ówczesnego szefa Prokuratury Regionalnej w Lublinie Jerzego Ziarkiewicza.
Śledczy zabezpieczyli majątek podejrzanych o wartości ponad 30 mln zł, w tym nieruchomości, samochody i gotówkę. Akt oskarżenia ma trafić do sądu w pierwszej połowie 2027 r.
Sprawa ma również drugi wątek. Jerzy Ziarkiewicz, bliski współpracownik byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, jest objęty postępowaniami dotyczącymi m.in. przetrzymywania akt śledztw. Wniosek o uchylenie mu immunitetu prokuratorskiego złożono w lutym 2025 r. Mimo to w marcu 2026 r. został powołany do prezydenckiej Rady ds. Bezpieczeństwa i Obronności.
wp.pl
