
Niebezpieczny pożar wybuchł w jednym z mieszkań budynku wielorodzinnego przy ulicy św. Rozalii w Radomsku. Strażacy wynieśli z płonącego lokalu nieprzytomnego 60-letniego mężczyznę, który doznał rozległych poparzeń. Ewakuowano również siedem innych osób, w tym pięcioletnie dziecko.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 5 listopada, przed południem. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej o godzinie 10.39. Ogień pojawił się w jednym z mieszkań budynku wielorodzinnego przy ulicy św. Rozalii.
Sytuacja była poważna. Z lokalu objętego pożarem strażacy wydostali nieprzytomnego 60-letniego mężczyznę. Poszkodowany miał rozległe poparzenia drugiego stopnia. Przytomność odzyskał dopiero po wyniesieniu go na zewnątrz, podczas udzielania pierwszej pomocy przez ratowników.
Jak przekazał starszy kapitan Marek Jeziorski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku, na przyjazd zespołu ratownictwa medycznego trzeba było poczekać około pół godziny. Następnie strażacy przekazali poszkodowanego ratownikom medycznym, którzy zajęli się jego dalszym transportem do szpitala.
Poza mężczyzną z płonącego mieszkania konieczna była również ewakuacja pozostałych mieszkańców. Strażacy wyprowadzili z budynku siedem osób, wśród których znajdowało się pięcioletnie dziecko.
Na korytarzach panowało silne zadymienie, dlatego ewakuowani mieszkańcy zostali przebadani pod kątem możliwego zatrucia tlenkiem węgla. Na szczęście żadna z tych osób nie wymagała przewiezienia do szpitala.
Okoliczności i przyczyny pożaru będą teraz wyjaśniane przez policję. Postępowanie prowadzone będzie pod nadzorem prokuratury.
dzienniklodzki.pl
