
Zdjęcie ilustracyjne.
Do tragicznego wypadku doszło na terenie oczyszczalni ścieków w Gniewkowie. Pracownik, który zmierzał na miejsce wykonywania prac związanych z koszeniem trawy, nagle upadł na betonową posadzkę. Mężczyzny nie udało się uratować. Okoliczności i przyczyna jego śmierci są obecnie wyjaśniane przez Państwową Inspekcję Pracy.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 27 sierpnia, około godziny 22. Pracownik oczyszczalni ścieków przemieszczał się ciągiem komunikacyjnym na terenie zakładu. Miał przy sobie ręczną kosiarkę, którą transportował w miejsce, gdzie planował rozpocząć pracę.
W pewnym momencie mężczyzna nagle upadł na betonową posadzkę. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną utraty równowagi. Nie ustalono również, czy bezpośrednio przed upadkiem doszło do jakiegoś zdarzenia, które mogło mieć wpływ na jego przebieg.
Pracownik w tym czasie wykonywał swoje obowiązki służbowe. Pracodawca poinformował o wypadku Państwową Inspekcję Pracy następnego dnia.
Znalazł go pracownik drugiej zmiany
Poszkodowanego znalazł pracownik drugiej zmiany. Jak przekazała Państwowa Inspekcja Pracy w Bydgoszczy, w chwili odnalezienia mężczyzna był siny i nie wykazywał oznak życia.
Pomimo podjętej akcji ratunkowej jego życia nie udało się uratować.
PIP bada okoliczności tragedii
Na tym etapie nie wiadomo, dlaczego doszło do upadku i czy miały na niego wpływ warunki panujące na terenie oczyszczalni. Przyczyna zdarzenia pozostaje przedmiotem prowadzonego postępowania.
Sprawę bada Państwowa Inspekcja Pracy, która ma ustalić dokładny przebieg wypadku oraz jego okoliczności.
Na obecnym etapie śledztwa nie ma informacji pozwalających jednoznacznie wskazać, co doprowadziło do tragicznego upadku pracownika.
goniec.pl

