
Na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Lodowej w Łodzi wprowadzono nową organizację ruchu i wyznaczono rondo turbinowe. Prace zajęły kilkanaście dni, a ich koszt wyniósł około miliona złotych. Choć kwota może zaskakiwać, urzędnicy przekonują, że tradycyjna przebudowa skrzyżowania byłaby znacznie droższa i bardziej uciążliwa dla kierowców.
Rondo turbinowe ma poprawić bezpieczeństwo
Skrzyżowanie ulic Dąbrowskiego i Lodowej zostało przekształcone w rondo turbinowe przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo. Dotychczas pierwszeństwo przejazdu miały pojazdy poruszające się ulicą Dąbrowskiego, jednak nie wszyscy kierowcy przestrzegali obowiązujących zasad. W ciągu ostatnich lat doszło w tym miejscu do 30 zdarzeń drogowych, w tym również z udziałem pieszych.
Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi zdecydował się więc na zmianę organizacji ruchu. Nowe rozwiązanie ma ułatwić włączanie się do ruchu z ulicy Lodowej, a zasady pierwszeństwa powinny być bardziej czytelne dla kierowców. Dodatkowo wyznaczono prawoskręty, dzięki którym część pojazdów może ominąć rondo.
Zmiany mają przynieść korzyści także pieszym i rowerzystom. Na skrzyżowaniu powstały azyle dla pieszych oraz przejazdy rowerowe.
Dlaczego prace kosztowały milion złotych?
Kwota miliona złotych za kilkanaście dni prac może budzić zdziwienie. Jak podkreślają urzędnicy, przeprowadzenie pełnej przebudowy skrzyżowania wiązałoby się jednak z wydatkiem rzędu 5–6 mln zł. Oznaczałoby również konieczność dłuższego wyłączenia tego miejsca z ruchu.
Zamiast kosztownej przebudowy zdecydowano się na zmianę organizacji ruchu. Wykonanie prac zajęło kilkanaście dni, ale również w tym przypadku trzeba było ponieść szereg wydatków.
Wiktor Stańczyk z łódzkiego Zarządu Dróg i Transportu wyjaśnił w rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim”, że pierwszym etapem było przygotowanie projektu nowej, stałej organizacji ruchu. Następnie należało wdrożyć zaplanowane rozwiązania w terenie.
Konieczne było wykonanie nowego oznakowania pionowego, czyli znaków drogowych, oraz poziomego, obejmującego między innymi oznaczenia na jezdni. Zmiany objęły przy tym znacznie większy obszar niż samo rondo przy ulicy Lodowej.
Jak wskazał przedstawiciel ZDiT, nowa organizacja ruchu została wprowadzona na odcinku od ulicy Tatrzańskiej aż do ulicy Puszkina. To właśnie zakres prac, obejmujący również oznakowanie na dalszych fragmentach dróg, jest jednym z elementów wyjaśniających wysokość poniesionych kosztów.
dzienniklodzki.pl
