
Do groźnej sytuacji doszło na przejeździe kolejowym w Szymocicach w powiecie raciborskim. Kierowca ciężarówki ominął samochody czekające przed rogatkami, zlekceważył czerwone światło i wjechał na tory, mimo że zbliżał się pociąg. Niebezpieczny manewr zauważył policjant jadący do pracy. 34-latek został zatrzymany i odpowie przed sądem.
Zignorował sygnalizację i zamykającą się rogatkę
Do zdarzenia doszło w piątek rano, 16 października, na ulicy Gliwickiej w Szymocicach. Kierujący ciężarówką postanowił ominąć pojazdy, których kierowcy zatrzymali się przed przejazdem kolejowo-drogowym.
Sytuacja była szczególnie niebezpieczna, ponieważ sygnalizator wskazywał już czerwone światło, a jedna z półrogatek była opuszczona. Mimo to kierowca ciężarówki wjechał na tory. W tym samym czasie do przejazdu zbliżał się pociąg.
Tym razem nie doszło do zderzenia i nikt nie został ranny. Ryzykowny manewr mógł jednak doprowadzić do tragicznych konsekwencji. Od zawodowych kierowców, zwłaszcza prowadzących ciężkie pojazdy, wymaga się szczególnej ostrożności i znajomości przepisów. Na przejeździe kolejowym nawet chwilowy pośpiech może stworzyć zagrożenie dla wielu osób.
Policjant jechał do pracy i zauważył wykroczenie
Niebezpieczną sytuację dostrzegł policjant z Raciborza, który w piątek rano jechał do służby. Funkcjonariusz niezwłocznie powiadomił oficera dyżurnego, a na miejsce skierowano patrol drogówki.
Policjanci zatrzymali ciężarówkę na ulicy Rudzkiej w Raciborzu. Pojazdem kierował 34-letni mieszkaniec województwa świętokrzyskiego. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy.
Nie uchroniło go to jednak przed konsekwencjami. Jak poinformowała raciborska policja, w związku z popełnionym wykroczeniem skierowano przeciwko kierowcy wniosek o ukaranie do sądu.
PKP PLK przypomina o zasadach bezpieczeństwa
Polskie Linie Kolejowe ponownie apelują do kierowców o bezwzględne przestrzeganie sygnalizacji na przejazdach kolejowych. Czerwone światło oznacza obowiązek zatrzymania pojazdu, a opuszczonych rogatek nie wolno omijać ani przekraczać.
Zarządca infrastruktury podkreśla, że także zawodowi kierowcy powinni zachowywać szczególną odpowiedzialność. Doświadczenie za kierownicą nie usprawiedliwia podejmowania ryzyka, które może zagrozić życiu i zdrowiu.
Według statystyk przytaczanych przez PKP PLK za 99 proc. niebezpiecznych sytuacji na przejazdach odpowiadają kierowcy. Do najczęstszych przyczyn należą brawura, nieuwaga i pośpiech. Jednym z najbardziej ryzykownych zachowań jest ignorowanie czerwonego światła.
Żółta naklejka może pomóc w sytuacji zagrożenia
PKP PLK przypomina również o żółtych naklejkach umieszczonych na przejazdach kolejowo-drogowych. Znajdują się na nich trzy ważne informacje: indywidualny numer przejazdu, numer alarmowy 112 oraz numer kontaktowy do służb technicznych kolei.
Jeśli na przejeździe dojdzie do sytuacji bezpośrednio zagrażającej życiu lub zdrowiu, należy zadzwonić pod numer 112 i podać identyfikator lokalizacji. Awarie oraz inne problemy, które nie wymagają natychmiastowej interwencji ratunkowej, można zgłaszać służbom technicznym PKP PLK.
Ważne jest także właściwe zachowanie w przypadku unieruchomienia samochodu na torach. Jeśli pojazd nie może opuścić przejazdu, a rogatki zaczynają się zamykać, trzeba jak najszybciej wydostać się z niebezpiecznego miejsca. W razie potrzeby należy wyłamać zaporę, zamiast pozostawać na torach.
dziennikzachodni.pl
