
W akcję ratunkową wieloryba zaangażowane były Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), WOPR Międzyzdroje, OSP i PSP Międzyzdroje oraz pracownicy Wolińskiego Parku Narodowego.
– Na szczęście akcja zakończyła się sukcesem i młodego wieloryba udało się uwolnić. Eksperci wskazują, że przyczyną, dlaczego tak duże ssaki trafiają do Morza Bałtyckiego, może być hałas generowany przez statki, urządzenia i prace podwodne. Te zakłócenia mogą zaburzać orientację zwierząt, przez co mogą zbłądzić i popłynąć w niewłaściwym kierunku. Bałtyk jest zbyt płytki, mało przestronny i ubogi w pożywienie dla wielorybów, co sprawia, że takie przypadki zdarzają się od czasu do czasu. Naukowcy mają nadzieję, że po uwolnieniu, zwierzę znajdzie właściwą drogę. – Zgubiły drogę, ale mamy nadzieję, że uda im się wrócić na odpowiedni szlak – mówi Beata Więceszek z Katedry Hydrobiologii i Ichtiologii ZUT w Szczecinie.
Zdjęcie wielkiego morskiego ssaka opublikował na swoich mediach społecznościowych dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, Sebastian Kluska. Wyjaśnił, że jednostka ratownicza z Dziwnowa była zaangażowana w uwolnienie zwierzęcia, które zaplątało się w sieci rybackie. Okazało się, że był to humbak (długopłetwiec oceaniczny, Megaptera novaeangliae) z rodziny płetwalowatych.
Humbaki w Bałtyku pojawiają się niezwykle rzadko, a naukowcy starają się zrozumieć przyczyny ich migracji do tego morza.
dziennikbaltycki.pl