
Wiceprezydent Beata Stepaniuk-Kuśmierzak.
W czwartek rano informowaliśmy o działaniach Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzonych w Urzędzie Miasta Lublin. Przesłuchana została m.in. wiceprezydent miasta odpowiedzialna za kulturę, sport i partycypację społeczną – Beata Stepaniuk-Kuśmierzak – a także kilku pracowników Wydziału Sportu. Sprawa dotyczy zdarzeń z 2024 roku. W efekcie wiceprezydent została czasowo zawieszona w wykonywaniu swoich funkcji.
Zatrzymania i zarzuty korupcyjne
Funkcjonariusze CBA zatrzymali łącznie siedem osób, w tym zastępczynię prezydenta Lublina. Śledztwo dotyczy podejrzeń nadużycia stanowiska w celu uzyskania korzyści majątkowych oraz nielegalnego wpływania na procedury związane z udzielaniem zamówień publicznych. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Krajowej – Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji.
Do akcji doszło 14 stycznia. Jednoczesne działania przeprowadzili funkcjonariusze delegatur CBA w Lublinie, Białymstoku, Rzeszowie i Warszawie. Wśród zatrzymanych znaleźli się także dyrektor i kierownik jednego z miejskich wydziałów oraz przedsiębiorcy działający w branży eventowej.
Podejrzenia ustawiania zamówień
Według ustaleń śledczych w urzędzie mogło dochodzić do nieprawidłowości przy wyborze wykonawców. Jak informuje CBA, mechanizm miał polegać na kierowaniu zapytań ofertowych do wcześniej wytypowanych firm, co w praktyce przesądzało o wyniku postępowań. Podejrzani mieli wpływać zarówno na wartość zamówień, jak i na sposób ich przygotowania oraz rozstrzygnięcia.
W trakcie czynności zabezpieczono dokumenty w kilkunastu miejscach. Funkcjonariusze przejęli m.in. sprzęt elektroniczny oraz obszerną dokumentację, która – jak podkreślają śledczy – ma istotne znaczenie dowodowe.
VIP-owskie bilety i zmowy przetargowe
Prokuratura wskazuje, że zastępczyni prezydenta Lublina miała przyjąć korzyść majątkową w postaci biletów VIP. Z kolei przedsiębiorcy z branży eventowej mieli brać udział w porozumieniach ograniczających konkurencję, pozorować rywalizację ofertową oraz wywierać niedozwolony nacisk na urzędników, wręczając lub obiecując im korzyści finansowe.
Zatrzymanych doprowadzono do Prokuratury Krajowej w Lublinie. Trzem urzędnikom, w tym wiceprezydent miasta, przedstawiono zarzuty związane z nadużyciem władzy, sprzedajnością urzędniczą i zakłócaniem postępowań przetargowych. Przedsiębiorcy usłyszeli zarzuty dotyczące przekupstwa i ingerowania w procedury zamówień.
Wobec sześciu osób zastosowano środki zapobiegawcze, takie jak poręczenia majątkowe oraz policyjny dozór połączony z zakazem kontaktowania się z innymi podejrzanymi. Dwóch urzędników, w tym zastępczyni prezydenta Lublina, zostało zawieszonych w czynnościach służbowych. Jednemu z przedsiębiorców zakazano opuszczania kraju.
Sprawa rozwojowa
Jak podkreśla prokuratura, jest to dopiero pierwszy etap postępowania. Śledztwo ma charakter rozwojowy i nie wyklucza kolejnych zatrzymań ani rozszerzenia listy zarzutów.
Zarzuty wobec urzędników dotyczą organizacji „Strefy Kibica Euro 2024”, realizowanej w okresie od 22 kwietnia do 12 lipca 2024 roku. Według śledczych podejrzani mieli ustalać sposób realizacji zamówień oraz ich wartość, kierując zapytania do konkretnych firm, co prowadziło do wyboru z góry ustalonego wykonawcy. Wiceprezydent zarzucono również przyjęcie korzyści majątkowej w postaci biletów VIP.
Głosy wsparcia i stanowisko ratusza
Po przesłuchaniach Beaty Stepaniuk-Kuśmierzak przez CBA kilka miejskich instytucji kultury opublikowało w mediach społecznościowych wpisy wyrażające poparcie i zaufanie wobec wiceprezydent.
Oświadczenie wydał również prezydent Lublina Krzysztof Żuk, podkreślając wieloletnie zaangażowanie swojej zastępczyni w sprawy miasta oraz wyrażając przekonanie o jej uczciwości. Zapewnił także o pełnej współpracy ratusza ze służbami prowadzącymi postępowanie.
Do komunikatu CBA odniosło się także biuro prasowe Urzędu Miasta. Jak przekazano, w ocenie ratusza opisywane przez służby działania nie dotyczyły przetargów w rozumieniu prawa zamówień publicznych, a zamówień wyłączonych spod obowiązku stosowania tych procedur. W związku z tym – zdaniem urzędników – trudno mówić o klasycznym „ustawianiu przetargów”.
dziennikwschodni.pl