
Zdjęcie ilustracyjne.
Sezon na polskie truskawki właśnie rusza, a pierwsze owoce pojawiły się już na rynku w Broniszach. Miłośnicy truskawek mogą jednak przeżyć niemały szok przy zakupach. Ceny krajowych owoców są rekordowo wysokie i wiele wskazuje na to, że to jeden z najdroższych początków sezonu od lat.
Pierwsze zbiory truskawek szklarniowych rozpoczęły się jeszcze przed Wielkanocą. Coraz więcej owoców trafia na targowiska i bazary, gdzie tradycyjnie rozpoczyna się prawdziwy „truskawkowy szał”. Problem w tym, że ceny skutecznie mogą ostudzić entuzjazm klientów.
Na początku maja 2026 roku kilogram polskich truskawek na rynku hurtowym w Broniszach kosztował od 32 do 35 zł. To nawet o 75 proc. więcej niż rok wcześniej.
Dlaczego truskawki są tak drogie?
Plantatorzy wskazują na kilka powodów rekordowych cen. Największe straty przyniosły wiosenne przymrozki. W niektórych regionach temperatura przy gruncie spadała nawet do minus 10 stopni Celsjusza. Mimo stosowania agrowłókniny i systemów dogrzewania wielu producentom nie udało się uratować upraw.
Sytuację dodatkowo pogorszyła susza, która w ostatnich tygodniach dotknęła część plantacji. Według producentów straty miejscami mogą sięgać nawet 90–100 proc. plonów.
Plantatorzy podkreślają również rosnące koszty produkcji. Uprawy tunelowe wymagają kosztownych konstrukcji szklarniowych, systemów ogrzewania, wentylacji i nawadniania, co bezpośrednio wpływa na cenę owoców.
Importowane owoce tańsze od polskich
Wysokie ceny krajowych truskawek sprawiają, że konkurencją pozostają owoce sprowadzane z Hiszpanii i Grecji. Importowane truskawki kosztują obecnie od 10 do 22 zł za kilogram.
Importerzy stopniowo ograniczają jednak dostawy, ponieważ wraz z rozwojem sezonu klienci coraz częściej wybierają polskie owoce, cenione za smak i aromat.
Czy ceny spadną?
Producenci liczą, że wraz ze wzrostem podaży ceny zaczną stopniowo maleć. W szczycie sezonu kilogram polskich truskawek może kosztować około 18–20 zł, a przy sprzyjającej pogodzie nawet 10–12 zł.
Kluczowe będą jednak warunki atmosferyczne. Każde kolejne ochłodzenie lub przymrozki mogą ponownie ograniczyć zbiory i wywindować ceny.
Mimo wysokich stawek wielu sprzedawców nie ma wątpliwości, że Polacy i tak ruszą po ulubione owoce sezonu. Jak co roku, przed straganami prawdopodobnie ustawią się długie kolejki miłośników świeżych, polskich truskawek.
planeta.pl