
Tragiczne chwile podczas mistrzostw Polski skuterów wodnych w Płocku. W sobotę, około godziny 14:00, na Wiśle w rejonie mola przy ul. Rybaki doszło do poważnego wypadku z udziałem dwóch skuterów wodnych. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i interwencji śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, życia 18-letniego zawodnika nie udało się uratować.
Jak poinformowała podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku, w zdarzeniu uczestniczyło dwóch sterników z województwa dolnośląskiego. Drugi z uczestników, 54-letni mężczyzna, nie odniósł poważnych obrażeń.
Po tragedii organizatorzy zdecydowali o natychmiastowym przerwaniu zawodów. Wydarzenie, które miało być sportowym świętem dla miłośników sportów motorowodnych, zakończyło się dramatem rozgrywającym się na oczach kibiców zgromadzonych nad Wisłą.
Wieczorem poruszające oświadczenie opublikowało Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Płocku. Ratownicy przyznali, że zamiast sportowych emocji przyszło im mierzyć się z ogromnym bólem i stratą po śmierci młodego zawodnika.
„Sport niesie ze sobą ryzyko, jednak nikt nie spodziewa się, że podczas zawodów może dojść do tak wielkiej tragedii” – podkreślono w komunikacie. Ratownicy dodali również, że wydarzenia z Płocka na długo pozostaną w ich pamięci i emocjach.
sportowefakty.wp.pl