
13-letnia Wiktoria została zamordowana przez swojego znajomego, który następnie próbował zatuszować zbrodnię, podsuwając wersję o samobójstwie.
Według ustaleń policji z Wielkopolski sprawa od początku budziła wątpliwości funkcjonariuszy. Początkowo wszystko wskazywało na to, że dziewczynka mogła odebrać sobie życie, jednak śledczy szybko zaczęli kwestionować tę wersję wydarzeń. Postępowanie przejęła Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu, która kontynuowała intensywne czynności wyjaśniające.
Wiktoria zaginęła 3 marca 2025 roku po tym, jak wyszła ze swojego domu w okolicach Nowego Tomyśla. Jej ciało odnaleziono następnego dnia w lesie. Choć pierwsze przypuszczenia sugerowały samobójstwo, zebrane dowody zaczęły wskazywać na zupełnie inny scenariusz.
Jak przekazał rzecznik wielkopolskiej policji, mł. insp. Andrzej Borowiak, ustalenia śledczych doprowadziły do wniosku, że dziewczynka została pozbawiona życia przez 14-letniego wówczas chłopaka, który był jej rówieśnikiem ze szkoły. Co więcej, nastolatek miał próbować zatrzeć ślady i sprawić wrażenie, że doszło do samobójstwa.
Sprawa nabrała przełomu 24 marca, kiedy zatrzymano już 15-letniego podejrzanego. Policja podkreśla, że zgromadzone materiały dowodowe okazały się kluczowe dla wyjaśnienia okoliczności śmierci dziewczynki. Jak zaznaczył Borowiak, była to jedna z najbardziej wstrząsających spraw w jego wieloletniej służbie, choć szczegóły nie są ujawniane ze względu na charakter postępowania.
Chłopak został przesłuchany w obecności matki. Ze względu na jego wiek sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Nowym Tomyślu, Wydziału Rodzinnego i Nieletnich. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu potwierdziła, że śledztwo zostało zakończone na etapie przygotowawczym, a materiały przekazano do sądu.
Podejrzany przebywa obecnie w ośrodku dla nieletnich.
fakt.pl