
Ponad dwie trzecie Polaków ma wrażenie, że ich koty ich ignorują. Taki sam odsetek przynajmniej raz zastanawiał się, czy pupil w ogóle darzy ich uczuciem. Tak wynika z badania przeprowadzonego na potrzeby kampanii „Od ignorowania do uwielbienia” marki SHEBA należącej do firmy Mars. Eksperci podkreślają jednak, że pozorna obojętność kota najczęściej wynika z błędnej interpretacji jego zachowania, a nie z braku przywiązania.
Jak wyjaśnia lekarka weterynarii Małgorzata Głowacka, koty komunikują się znacznie subtelniej niż psy. Rzadziej okazują emocje w bezpośredni sposób, dlatego ich sygnały bywają trudniejsze do zauważenia dla opiekunów. Zwierzęta te same decydują, kiedy chcą kontaktu lub pieszczot, a ich reakcje często są bardziej powściągliwe.
Badanie pokazuje również, że w wielu domach kot bywa postrzegany jako zwierzę, które ma swojego „ulubionego” człowieka. W gospodarstwach, gdzie mieszka kilka osób, 40 proc. opiekunów uważa, że pupil darzy ich większym uczuciem niż pozostałych dorosłych domowników. Jednocześnie niemal co trzeci respondent ma poczucie, że to ktoś inny jest faworytem kota. Tylko około 35 proc. badanych sądzi, że zwierzę traktuje wszystkich jednakowo.
Opiekunowie często starają się lepiej porozumieć z pupilem. Niemal jedna trzecia próbowała naśladować miauczenie, by „rozmawiać po kociemu”. Co czwarty odwzajemniał powolne mruganie lub zmieniał przestrzeń w domu tak, by zwiększyć komfort zwierzęcia. Niektórzy podejmują także bardziej nietypowe działania – 16 proc. wstaje wcześniej od kota, aby przygotować mu śniadanie, a 13 proc. ogląda z nim tzw. „kocią telewizję”, czyli nagrania dla zwierząt. Zdarzają się też bardziej symboliczne gesty: 8 proc. prowadziło z kotem wideorozmowy, a 3 proc. zdecydowało się na tatuaż z jego wizerunkiem.
Eksperci podkreślają, że relacja z kotem rozwija się inaczej niż w przypadku psa. Zwierzęta te okazują sympatię w bardziej subtelny sposób. Brak natychmiastowej reakcji na wołanie czy obserwowanie opiekuna z dystansu nie musi oznaczać obojętności. Wręcz przeciwnie – zachowania takie jak powolne mruganie, ocieranie się o nogi czy spokojne przebywanie w pobliżu człowieka często świadczą o poczuciu bezpieczeństwa i zaufaniu.
Specjaliści zaznaczają, że kluczowe w budowaniu relacji z kotem są cierpliwość i uważna obserwacja jego potrzeb. Każde zwierzę ma własny temperament – jedne chętniej inicjują kontakt, inne potrzebują więcej przestrzeni. Pozwolenie kotu na samodzielne decydowanie o bliskości pomaga budować więź opartą na zaufaniu.
Z badania wynika także, że część opiekunów chciałaby jeszcze bardziej dopasować swoje zachowanie do potrzeb zwierzęcia. Najczęściej deklarują chęć lepszego naśladowania kocich zachowań lub dostosowania przestrzeni w domu do pupila. Jednocześnie aż 43 proc. badanych nie planuje żadnych dodatkowych działań, co może świadczyć o przekonaniu, że uczucia kota nie da się wymusić.
Eksperci przypominają, że dla dobrostanu kota ogromne znaczenie ma stabilne i przewidywalne otoczenie. Regularne karmienie, wspólna zabawa czy stałe miejsca odpoczynku pomagają zwierzęciu poczuć się bezpiecznie. Równie ważne są spokojne kryjówki i wysokie miejsca obserwacyjne, z których kot może kontrolować otoczenie.
Na podobne wnioski wskazują także badacze z Instytutu Nauki o Zwierzętach Waltham. Zauważają oni, że wiele zachowań odbieranych przez ludzi jako obojętność w rzeczywistości świadczy o komforcie i zaufaniu zwierzęcia. Zamiast entuzjastycznego powitania typowego dla psa, kot częściej wybiera spokojną obecność, sen obok opiekuna czy subtelne gesty, takie jak powolne mruganie.
Kampania „Od ignorowania do uwielbienia” ma pomóc właścicielom lepiej rozumieć kocią komunikację i budować relację zgodną z naturą tych zwierząt. W jej ramach przygotowano m.in. specjalne wyzwanie dla opiekunów oraz narzędzia pomagające w interpretacji zachowań kotów.
dziennikbaltycki.pl