
Zdjęcie ilustracyjne.
Co najmniej osiem osób zginęło, a dwie zostały ranne w wyniku eksplozji i pożaru w sklepie z fajerwerkami w prowincji Jiangsu na wschodzie Chiny. Do tragedii doszło w szczycie przygotowań do powitania Roku Konia, gdy sprzedaż materiałów pirotechnicznych gwałtownie rośnie.
Informację o zdarzeniu podał rządowy dziennik Global Times.
Ogień i kolejne detonacje
Do wybuchu doszło w niedzielę w wiosce Dong’an. Według wstępnych ustaleń lokalnych władz przyczyną tragedii było nieprawidłowe odpalenie materiałów pirotechnicznych przez jednego z mieszkańców w bezpośrednim sąsiedztwie sklepu.
Ogień szybko objął budynek, a znajdujące się w środku fajerwerki zaczęły eksplodować. Seria detonacji doprowadziła do śmierci co najmniej ośmiu osób. Dwie osoby z lekkimi oparzeniami trafiły do szpitala – ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Osoby odpowiedzialne za incydent zostały zatrzymane. Sprawę badają służby.
Pilne kontrole przed świętem
Po tragedii Ministerstwo Zarządzania Kryzysowego zarządziło natychmiastowe kontrole punktów sprzedaży i magazynów fajerwerków. Inspekcje mają zostać przeprowadzone jeszcze przed wtorkowym świętem, aby zapobiec kolejnym wypadkom.
W Chinach podobne zdarzenia nie należą do rzadkości. W 2025 roku eksplozja w fabryce fajerwerków w prowincji Hunan zabiła dziewięć osób. Rok wcześniej do tragicznego wypadku doszło w Tianjin, gdzie zginęły trzy osoby.
Służby regularnie odnotowują także niebezpieczne incydenty z petardami wrzucanymi do studzienek kanalizacyjnych, co prowadzi do wybuchów metanu. Mimo że fajerwerki są ważnym elementem tradycji związanej z obchodami Nowego Roku, wiele miast – w tym Pekin – utrzymuje całkowity zakaz ich używania.
se.pl