
Z pozoru rutynowa pomoc drogowa zakończyła się poważnymi konsekwencjami dla 22-letniego mieszkańca Gdyni. Mężczyzna, który utknął samochodem w śnieżnej zaspie, był nietrzeźwy, objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów i miał przy sobie środki odurzające.
Interwencja w Redłowie
Do zdarzenia doszło w piątkową noc, 20 lutego. Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komisariatu Policji w Gdyni-Redłowie patrolowali rejon, gdy na ulicy Bernadowskiej zauważyli auto zakopane w śniegu. Postanowili zatrzymać się i udzielić kierowcy pomocy.
Za kierownicą siedział 22-letni gdynianin. Już podczas rozmowy funkcjonariusze wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile w jego organizmie.
Kolejne naruszenia prawa
To jednak nie był koniec problemów młodego kierowcy. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że mężczyzna ma aktywny sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Dodatkowo przy 22-latku znaleziono woreczek z klefedronem – substancją psychotropową.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji. Usłyszał trzy zarzuty: prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, niestosowania się do sądowego zakazu oraz posiadania narkotyków.
O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Za popełnione czyny grozi mu kara pozbawienia wolności.
dziennikbaltycki.pl