
Przez 4,5 godziny służby pracowały na miejscu nocnego wypadku na autostradzie A1 w powiecie łódzkim wschodnim. Na wysokości miejscowości Mąkoszyn, na jezdni w kierunku Katowic, samochód Ochotniczej Straży Pożarnej zderzył się z ciężarówką.
Do zdarzenia doszło około godziny 1.30 w nocy z wtorku na środę (z 24 na 25 lutego). Druhowie z OSP w Wodzinku wracali z wcześniejszej interwencji. Zabezpieczali kolizję dwóch pojazdów, do której doszło około dwóch kilometrów dalej, również na autostradzie A1. Strażacy jechali w kierunku zjazdu z trasy, gdy w tył ich wozu uderzyła ciężarówka przewożąca kontenery.
32-letni kierowca tira był trzeźwy. Policjanci zaproponowali mu mandat, jednak odmówił jego przyjęcia. Sprawa zostanie skierowana do sądu.
Na szczęście w wyniku zderzenia nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Uszkodzony wóz strażacki trafił do warsztatu. Koszt naprawy oszacowano na co najmniej 100 tysięcy złotych.
Wcześniejsza kolizja, z której wracali strażacy ochotnicy, miała miejsce na wysokości miejscowości Wodzinek. 35-letni kierowca audi uderzył tam w tył ciężarówki. Został ukarany mandatem w wysokości 1020 zł oraz 10 punktami karnymi.
dzienniklodzki.pl