
W gnieździe pary sokołów, którą tysiące internautów obserwują na transmisji online, pojawiło się pierwsze jajo. To moment wyczekiwany przez miłośników przyrody i znak, że rozpoczyna się kolejny etap życia ptaków.
Na razie samica jeszcze nie rozpoczęła stałej inkubacji. Jak wyjaśnia profil “Sokole Oko”, w tym czasie ptak przebywa przy jaju, obserwuje je i od czasu do czasu opuszcza gniazdo – to całkowicie naturalne zachowanie.
Kolejne jaja będą pojawiać się w odstępach około 2–3 dni (średnio co 56 godzin). Oznacza to, że następne jajo może pojawić się już w ciągu najbliższej nocy lub w czwartek rano. – Jeśli samica zniesie cztery jajka, różnica między pierwszym a ostatnim wyniesie nawet sześć dni. Aby wyrównać rozwój piskląt, samica zaczyna intensywną inkubację dopiero przy trzecim jaju – tłumaczą obserwatorzy.
Nie natychmiastowe wysiadywanie pierwszego jaja pozwala wyrównać rozwój wszystkich piskląt. Gdyby samica zaczęła je od razu, młode wykluwałyby się w dużych odstępach, co mogłoby osłabić najmłodsze.
Transmisja na żywo cieszy się ogromnym zainteresowaniem – zarówno wśród doświadczonych ornitologów, jak i osób, które po raz pierwszy obserwują życie dzikich ptaków. Pojawienie się pierwszego jaja to sygnał, że sezon lęgowy ruszył pełną parą. Teraz pozostaje czekać cierpliwie na kolejne jaja i… nie panikować.
kurierlubelski.pl