
63-letni sędzia Sądu Apelacyjnego w Katowicach brał udział w zdarzeniu drogowym, do którego doszło po tym, jak prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi, kończąc jazdę na żywopłocie, po drodze uszkadzając także znak drogowy. Badanie alkomatem wykazało u niego stężenie alkoholu sięgające niemal dwóch promili.
Do kolizji doszło w poniedziałkowe popołudnie, 2 lutego 2026 roku, na ulicy Harcerskiej w Tychach. Kierowany przez niego Mitsubishi Outlander opuścił jezdnię i zatrzymał się poza nią, na przydrożnej zieleni.
Jak przekazał prokurator Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, w sprawie zabezpieczono już nagrania z monitoringu, przesłuchano świadków oraz pobrano od kierowcy próbki krwi do badań. Zebrane materiały mają trafić do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.
Prezes katowickiego sądu apelacyjnego wyraził zgodę na zatrzymanie sędziego na potrzeby prowadzonych czynności. Rzeczniczka sądu, sędzia Wiesława Namirska, poinformowała, że kolejnym etapem może być decyzja o zawieszeniu go w obowiązkach służbowych — zapadnie ona po analizie dokumentów przekazanych przez śledczych.
W postępowaniu dyscyplinarnym najbardziej surową sankcją, jaka może zostać zastosowana wobec sędziego za spowodowanie kolizji i kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, jest usunięcie z zawodu.
dziennikzachodni.pl