
Pokrywa lodowa na Zalewie Wiślanym zaczyna się topić, ale służby wykorzystują te warunki do przeprowadzania ekstremalnych ćwiczeń. Na zamarzniętym akwenie działał poduszkowiec Straży Granicznej, a funkcjonariusze doskonalili procedury ratownictwa osób zagrożonych załamaniem lodu.
Ćwiczenia odbyły się w okolicach Braniewa, na południowym wybrzeżu Zalewu Wiślanego. W szkoleniu wzięli udział funkcjonariusze Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej oraz Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Braniewie. Celem było ćwiczenie współpracy służb oraz przygotowanie załóg do szybkiego i bezpiecznego udzielania pomocy osobom znajdującym się w niebezpieczeństwie na lodzie.
Podczas zajęć praktycznych strażacy i funkcjonariusze SG trenowali poruszanie się po lodzie, samoratowanie w przypadku załamania się lodu oraz ewakuację poszkodowanych na brzeg z użyciem dostępnego sprzętu. W części teoretycznej omówiono zasady bezpieczeństwa przy akcjach na lodzie, metody samoratowania oraz podstawowe informacje o parametrach lodu i wody. Zaprezentowano także specjalistyczny sprzęt do ratownictwa lodowego, którym dysponuje Kaszubski Dywizjon Straży Granicznej i Państwowa Straż Pożarna.
Ćwiczenia były też okazją do wymiany doświadczeń między Strażą Graniczną a Państwową Strażą Pożarną oraz omówienia działań poprawiających bezpieczeństwo na wodach Zalewu Wiślanego.
W zajęciach uczestniczyli m.in. komendant Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej kmdr por. SG Tomasz Kojta, komendant powiatowy PSP w Braniewie st. bryg. Ireneusz Ścibiorek oraz wójt gminy Braniewo Jakub Bornus.
dziennikbaltycki.pl