
Choć system kaucyjny formalnie zaczął obowiązywać w październiku 2025 roku, dopiero teraz widać, z czym w praktyce mierzą się klienci i sklepy. Najwięcej trudności sprawia zwrot opakowań po napojach kupionych w różnych sieciach. Pojawiają się też pierwsze próby wyłudzania kaucji – i ostrzeżenia przed poważnymi konsekwencjami prawnymi.
Jak system działa w praktyce? Oto, co mówią konsumenci.
10 butelek, 10 minut formalności
Pani Ewa z powiatu inowrocławskiego postanowiła oddać 10 plastikowych butelek po wodzie mineralnej w lokalnym sklepie sieci Dino.
– W tej sieci nie ma jeszcze butelkomatów, więc zgłosiłam zwrot przy kasie. Kasjerka musiała zawołać koleżankę, która przez telefon szukała specjalnej aplikacji do przyjęcia opakowań. Program nie chciał się uruchomić od razu, trzeba było próbować kilka razy – relacjonuje kobieta.
Po sformalizowaniu zwrotu pani Ewa otrzymała 10 zł kaucji, a butelki trafiły do worka na zapleczu. Cała procedura trwała około 10 minut.
– To zdecydowanie dłużej niż standardowa obsługa klienta przy kasie. A przecież w tym czasie jeden pracownik zajmuje się wyłącznie jednym zwrotem. Trochę bez sensu – ocenia.
Restauracja dolicza kaucję. A co z pustą butelką?
Z kolei pani Monika zwróciła uwagę na problem, który pojawia się w gastronomii. W jednej z bydgoskich restauracji zamówiła do posiłku pepsi zero w butelce objętej systemem kaucyjnym.
– Zapłaciłam 50 groszy kaucji, ale butelkę zostawiłam na stoliku. I wtedy zaczęłam się zastanawiać: jeśli restauracja dolicza kaucję do paragonu, a potem sama oddaje puste butelki, to zarabia podwójnie – mówi.
Jak sprawdziliśmy, w praktyce to klient ponosi stratę, jeśli nie odda opakowania. Restauracja ma prawo doliczyć kaucję, a jeśli klient jej nie odzyska, lokal może później zwrócić opakowanie i otrzymać pieniądze z systemu. Dotyczy to również napojów sprzedawanych na wynos.
Próby wyłudzania kaucji. „Ten proceder znamy ze Skandynawii”
Z rynku płyną także sygnały o próbach nadużyć. Pani Bożena, mieszkająca i pracująca w Szwecji, gdzie system kaucyjny działa od lat, opowiada o praktykach sprzed lat.
– Niektórzy naklejali na polskie puszki wydrukowane „szwedzkie” etykiety i wrzucali je do butelkomatów. Zdarzało się, że pracownicy sklepów wyjmowali z automatów całe sterty polskich puszek po piwie. Wstyd – mówi.
Choć w Szwecji proceder został częściowo ukrócony, podobne próby pojawiają się dziś w Polsce.
Operator systemu ostrzega: grożą surowe kary
Operator systemu, PolKa – Polska Kaucja, ostrzega przed podrabianymi oznaczeniami i masowymi zwrotami opakowań spoza systemu. Jak informuje portal dlahandlu.pl, po kilku miesiącach funkcjonowania systemu wykryto pierwsze nadużycia.
„Obserwujemy próby podrabiania etykiet, masowe zwroty opakowań bez znaku kaucji oraz świadome wprowadzanie personelu w błąd. Czujność punktów zbiórki to pierwsza linia obrony” – podkreśla operator.
Wyłudzanie kaucji może mieć poważne konsekwencje:
- oszustwo – od 6 miesięcy do 8 lat więzienia,
- fałszerstwo – od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Karton zamiast butelki. Producenci omijają system?
Jak informuje „Portal Spożywczy”, część producentów zaczęła zmieniać opakowania napojów z butelek na kartony, które nie są objęte systemem kaucyjnym. Takie produkty pojawiły się m.in. w styczniu w sieci Rossmann.
Chodzi o wyroby firm Grupa Maspex oraz Oshee. Warto dodać, że Rossmann nie przystąpił do systemu kaucyjnego, argumentując, że nie jest on dostosowany do formatu drogerii.
Gdzie oddać butelki i puszki? Klienci wciąż się gubią
Najwięcej problemów klienci mają dziś z ustaleniem, gdzie mogą oddać puste opakowania. Nie wszystkie sklepy mają butelkomaty – część zbiera je do worków lub kartonów.
Zasada jest jednak prosta: opakowania objęte systemem (PET do 3 litrów, szkło do 1,5 litra i puszki metalowe) można oddać w dowolnym sklepie uczestniczącym w systemie, bez paragonu. Warunek – opakowanie musi być nieuszkodzone i mieć czytelną etykietę.
Butelki z Biedronki można więc oddać w Lidlu i odwrotnie – nie trzeba wracać do miejsca zakupu.
50 groszy czy 10 groszy? To robi różnicę
Jeśli opakowanie ma znak kaucji, klient otrzyma 50 groszy zwrotu. Jeśli jednak jest to butelka lub puszka spoza systemu – wciąż można ją wrzucić do butelkomatu, ale zwrot wyniesie tylko 10 groszy.
Na rynku wciąż krąży wiele opakowań bez oznaczeń, co dodatkowo wprowadza zamieszanie wśród konsumentów.
strefabiznesu.pl