Wychowawcy alarmują: dzieci coraz mniej samodzielne na koloniach

Fot. Depositphotos

Kolonie i obozy letnie to dla dzieci szansa na przygodę, rozwój i naukę samodzielności. Jednak dla wychowawców to coraz częściej czas pełen wyzwań – nie tylko ze względu na dzieci, ale i ich… rodziców.

– Niektórzy potrafili dzwonić kilka razy dziennie, pytając, czy dziecko zjadło, było w toalecie, czy dobrze spało. Jedna mama chciała wiedzieć, czy jej syn miał udany sen. Skąd ja miałabym to wiedzieć? – mówi Aneta Markowska, wieloletnia wychowawczyni kolonijna.

Zdaniem psycholożki Doroty Minty, kolonie mogą być doskonałą okazją do rozwijania samodzielności – o ile rodzice na to pozwolą.

Brak podstawowych umiejętności

Z pozoru błaha sytuacja, jak niechęć dziecka do skorzystania z toalety, okazała się początkiem poważniejszego problemu.

– Chłopiec unikał toalety, bo… nie potrafił sam się podetrzeć. Miał 10 lat. Przez całe życie robiła to za niego mama – opowiada Markowska.

To nie był odosobniony przypadek. Coraz więcej dzieci nie potrafi samodzielnie się ubrać, zawiązać butów, spakować, a nawet zjeść bez pomocy dorosłych.

– Kolonie, które kiedyś były szkołą życia, dziś często stają się treningiem podstawowych umiejętności – podkreśla wychowawczyni.

Nadopiekuńczość i kontrola

Rodzice często nie pozwalają dzieciom przeżyć emocji związanych z rozłąką. Pakują do walizki wszystko – od ulubionej poduszki po zapas słodyczy – ale zapominają przygotować dzieci emocjonalnie.

– Zamiast zostawić im przestrzeń na samodzielne doświadczenia, kontrolują każdy szczegół – mówi Markowska.

Niektórzy dzwonią nie tylko do dzieci, ale też do opiekunów. Inni piszą do nich po kilkanaście wiadomości dziennie. Zdarza się nawet, że dzieci przyjeżdżają na kolonie z… rozpiską dnia przygotowaną przez rodziców.

– Jeden chłopiec powiedział mi, że teraz ma czas na czytanie, bo tak kazała mama. Problem w tym, że byliśmy właśnie na górskiej wycieczce – wspomina.

Roszczeniowe dzieci, zestresowani wychowawcy

Nie tylko rodzice sprawiają trudności. Jak zauważa Asia, opiekunka na letnich obozach, coraz częściej wyzwaniem są także starsze dzieci i nastolatki.

– Przyjeżdżają z drogimi telefonami, markowymi ubraniami i dużą ilością pieniędzy. Nie chcą dostosować się do zasad. Czasem mówią wprost, że to oni płacą, więc nie będą wstawać na poranną rozgrzewkę – mówi.

Często traktują wychowawców jak obsługę hotelową, oczekując natychmiastowej reakcji na każde życzenie. Kiedy coś im się nie podoba, grożą, że rodzice „załatwią sprawę”.

– Była grupa dziewczyn, która żądała zmiany pokoju, bo nie odpowiadał im widok z okna. Gdy odmówiłam, zaczęły mnie straszyć interwencją rodziców – dodaje.

Psycholożka: „Nie wyręczajmy dzieci we wszystkim”

Psycholożka Dorota Minta nie jest zaskoczona tymi historiami. Jej zdaniem wielu rodziców nie rozumie, że ich rolą nie jest eliminowanie trudności z życia dziecka, ale uczenie go, jak sobie z nimi radzić.

– Dzieci muszą doświadczyć frustracji, nudy, rozczarowania. To kluczowe dla ich rozwoju – podkreśla.

Wychowywanie bez granic, w poczuciu, że wszystko się dziecku należy, skutkuje problemami w dorosłym życiu: brakiem odpowiedzialności, trudnościami w relacjach, niską odpornością na stres.

– Jeśli dziecko od zawsze ma wszystko podane na tacy, nie nauczy się cierpliwości ani empatii. Kolonie to świetna okazja do budowania pewności siebie – o ile dorośli nie będą przeszkadzać – zaznacza.

I dodaje:

– Rodzice często projektują własne lęki na dzieci. Tymczasem to, że dziecko przez chwilę poczuje się samotne, nie jest tragedią. To doświadczenie, które uczy, że poradzi sobie z emocjami – i to bezcenne.

wp.pl

Polska może zostać europejskim centrum tajwańskich dronów. Wspólne fabryki coraz bliżej

Pijany 22-latek wjechał w ogrodzenie kościoła. Auto zatrzymało dopiero drzewo

Tragiczny wypadek na przejeździe kolejowym. Nie żyje 17-latka

Polski eksport rośnie. Pomogły komputery, silniki i mięso

Wyważyli drzwi w domu rodziny Nawrockiego. MSWiA wydało komunikat

Tragedia na A1. Kierowca spłonął w aucie po zderzeniu

Kolejny Polak w Barcelonie? Kiwior na liście życzeń Blaugrany

Wjechał do rezerwatu przyrody i pochwalił się tym w internecie

Trump zmienia kurs wobec Polski. Do kraju ma trafić więcej amerykańskich żołnierzy

Tysiące górników odejdą z JSW. Spółka podpisała umowę na finansowanie odpraw

Dramatyczna akcja strażaków pod Lublinem. Zginęły dwie osoby

„Furtka do masowej migracji”? Kontrowersje wokół nowego projektu rządu

Szarpali i wyzywali 12-latka. Policja zatrzymała 20-latkę i 31-latka

Groźny wypadek na A4 pod Wrocławiem. Kabina pojazdu została zmiażdżona

Rozwój Polski może wyhamować. Powód? Coraz mniej inżynierów budownictwa

Sezon na kleszcze rozpoczęty. Jak skutecznie chronić siebie i bliskich?

Konflikt wokół egzaminów językowych lekarzy. Resort zdrowia ostrzega przed skutkami dla pacjentów z HIV i WZW C

Tragedia w jednostce Straży Granicznej w Szczecinie. Nie żyje 19-letni funkcjonariusz

Policja szuka rowerzysty, który zaatakował 80-latkę we Wrocławiu. Opublikowano jego wizerunek

Podejrzani o przemyt 14 mln papierosów uciekli. Prokuratura wydała listy gończe

Bitwa Wyrska wraca do Gostyni. Widowiskowa rekonstrukcja przyciągnie tysiące widzów

Polował mimo zakazu. Policjanci znaleźli w zamrażarce martwego bażanta

Kolejny groźny wypadek na A2 pod Zgierzem. Tir uderzył w ciężarówkę stojącą na pasie awaryjnym

17-latek ranny po wypadku na hulajnodze w Bańskiej Wyżnej. Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR

ABW zatrzymała trzech Polaków podejrzanych o szpiegostwo dla Rosji

Szczęśliwy los w Nowym Tomyślu. Ktoś zgarnął pół miliona złotych w zdrapce

Awaria parkomatu w centrum Gdyni. Kierowcy mogli dostać niesłuszne opłaty

Trzy nowe parki powstaną w Zagłębiu. Mieszkańcy już czekają na nowe miejsca do odpoczynku

GIF wycofuje popularny spray na gardło. Sprawdź serie leku Envil