
W niedzielne popołudnie (24 sierpnia) na Jeziorze Białym doszło do groźnego incydentu z udziałem żaglówki typu OMEGA. Podczas rejsu nagły, silny podmuch wiatru wywrócił jednostkę, na której pokładzie znajdowała się 23-letnia opiekunka kolonii oraz czterech nastolatków w wieku 14–15 lat.
Zdarzenie miało miejsce kilka minut po godzinie 16. O wywróconym jachcie powiadomiono dyżurnego włodawskiej policji, który natychmiast wysłał na miejsce służby ratunkowe.
Jak ustalono, młoda instruktorka wypożyczyła żaglówkę i razem z podopiecznymi wyruszyła w krótki rejs. Gwałtowny wiatr przewrócił jednak łódź. Sytuacja mogła skończyć się tragicznie, ale wszyscy uczestnicy mieli założone kamizelki ratunkowe.
Na pomoc przybyły Ratownictwo Wodne Rzeczypospolitej oraz ekipa WOPR, które szybko odholowały rozbitków do brzegu. Nikt nie odniósł obrażeń.
Opiekunka kolonii była trzeźwa i posiadała wymagane uprawnienia żeglarskie.
kurierlubelski.pl