
Po kilku latach od zaginięcia 57-letniego mieszkańca Grudziądza śledczy doprowadzili do przełomu w sprawie brutalnego morderstwa. Dzięki współpracy polskich i brytyjskich służb oraz działaniom funkcjonariuszy z Katowic główny podejrzany został sprowadzony do Polski i usłyszał zarzut zabójstwa. Szczątki ofiary odnaleziono wcześniej w walizce ukrytej w lesie niedaleko Londynu.
Zaginął w Wielkiej Brytanii. Trop prowadził do zbrodni
Historia zaczęła się w listopadzie 2021 roku w miejscowości Slough w Wielkiej Brytanii. Wtedy właśnie urwał się kontakt z 57-letnim Polakiem, który od kilku lat pracował na Wyspach.
Początkowo brytyjska policja z regionu Thames Valley nie była w stanie ustalić, co stało się z mężczyzną. Śledztwo przez długi czas nie przynosiło przełomu. Sytuacja zmieniła się dopiero wtedy, gdy do działań włączyli się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, specjalizujący się w poszukiwaniu sprawców najpoważniejszych przestępstw.
Podejrzani ukrywali się w Polsce
W toku śledztwa ustalono, że osoby mogące mieć związek ze zbrodnią opuściły Wielką Brytanię i przebywały na terenie województwa śląskiego. Przełom nastąpił w sierpniu 2023 roku, kiedy powołano wspólny polsko-brytyjski zespół śledczy JIT (Joint Investigation Team).
W jego skład weszli prokuratorzy z Gliwic oraz funkcjonariusze współpracujący z brytyjskimi służbami. Intensywna współpraca pozwoliła śledczym zebrać kluczowe dowody i doprowadziła do zatrzymań osób powiązanych ze sprawą.
W styczniu 2026 roku jeden z podejrzanych – Adrian P. – został przekazany z Wielkiej Brytanii do Polski. Pod koniec stycznia usłyszał zarzuty pobicia oraz utrudniania postępowania poprzez ukrywanie zwłok i zacieranie śladów przestępstwa.
Makabryczne odkrycie w lesie
Ważnym momentem w śledztwie były zeznania zatrzymanych wcześniej w Bielsku-Białej osób – Kamili W. oraz Adriana N. Dzięki uzyskanym informacjom polscy policjanci udali się do Wielkiej Brytanii, gdzie wskazano możliwe miejsce ukrycia ciała.
W lutym 2024 roku, na zalesionym terenie w pobliżu Londynu, odnaleziono porzuconą walizkę. W środku znajdowały się szczątki ludzkie.
Przeprowadzone badania genetyczne potwierdziły później, że należały one do zaginionego 57-latka z Grudziądza. Odkrycie to pozwoliło śledczym zakończyć etap poszukiwań i skoncentrować się na postawieniu zarzutów sprawcom.
Główny podejrzany sprowadzony do Polski
Na początku 2026 roku do Polski przekazano również drugiego z podejrzanych – 36-letniego Tomasza W. Został on przetransportowany z Wielkiej Brytanii w konwoju o podwyższonym poziomie zabezpieczenia.
Na początku marca prokurator z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach postawił mu zarzut zabójstwa.
Obaj mężczyźni przebywają obecnie w areszcie tymczasowym. Tomaszowi W., jako głównemu podejrzanemu o dokonanie morderstwa, grozi nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Z kolei Adrian P. odpowie za pobicie oraz próbę ukrycia zwłok i zatarcia śladów przestępstwa, za co może zostać skazany na karę do ośmiu lat więzienia.
dziennikzachodni.pl