
Katastrofa ekologiczna w rejonie Jeziora Pilchowickiego i rzeki Bóbr odbija się nie tylko na środowisku, ale także na lokalnej gospodarce. Przedsiębiorcy prowadzący agroturystyki, wypożyczalnie sprzętu wodnego i firmy organizujące spływy kajakowe informują o odwoływanych rezerwacjach i spadku liczby turystów. Tymczasem spółka Tauron Ekoenergia deklaruje, że przeznaczy dodatkowe środki na odbudowę zniszczonego ekosystemu.
Dolina Bobru od lat należy do najpopularniejszych miejsc wypoczynku na Dolnym Śląsku. Turyści przyjeżdżają tu na spływy kajakowe, rejsy po Jeziorze Pilchowickim, wędkowanie oraz wypoczynek w gospodarstwach agroturystycznych.
Po ujawnieniu masowego śnięcia ryb oraz pogorszeniu jakości wody wielu przedsiębiorców zaczęło odczuwać skutki kryzysu.
– Ludzie nie chcą do nas przyjeżdżać i odwołują rezerwacje. Nikt nie chce wypoczywać w miejscu, z którego niedawno wywieziono tony martwych ryb – mówi Igor Glinda z agroturystyki „Tartak w Dolinie Bobru”.
Podobne problemy zgłaszają firmy organizujące spływy kajakowe. Część z nich zdecydowała się przenieść działalność na inne odcinki rzeki lub pobliskie akweny, aby nie odwoływać sezonu.
Tauron: nie uchylamy się od odpowiedzialności
Spółka Tauron Ekoenergia opublikowała oświadczenie, w którym odniosła się do sytuacji wokół Jeziora Pilchowickiego.
Firma podkreśla, że modernizacja zapory w Pilchowicach, której wartość wynosi blisko 100 mln zł, ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa przeciwpowodziowego mieszkańców Dolnego Śląska. Jak zaznacza spółka, inwestycja była przygotowywana przez ponad dwa lata, a obecnie prowadzone są analizy dotyczące jej wpływu na środowisko.
Tauron deklaruje również przeznaczenie dodatkowych środków na odbudowę ekosystemu Jeziora Pilchowickiego i rzeki Bóbr. Zapowiedziano przygotowanie wieloletniego programu rekultywacji, obejmującego m.in. odbudowę siedlisk, przywracanie bioróżnorodności oraz zarybianie we współpracy z naukowcami i instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę środowiska.
Trwają rozmowy o pomocy dla lokalnych firm
W związku z trudną sytuacją przedsiębiorców wojewoda dolnośląska Anna Żabska spotkała się z przedstawicielami lokalnego biznesu. Jak zapowiedziała, informacje o skali strat mają zostać przekazane do właściwych ministerstw i instytucji, które przeanalizują możliwość udzielenia wsparcia.
Tematem zainteresowali się również parlamentarzyści. Poseł PiS Szymon Pogoda zaapelował o pomoc dla przedsiębiorców, wskazując, że sezon letni stanowi dla wielu z nich główne źródło dochodów. Z kolei posłanka Razem Marta Stożek zwróciła się z pytaniami dotyczącymi przygotowania inwestycji, analiz środowiskowych oraz decyzji związanych z modernizacją zapory.
Śledztwo i kontrole w toku
Okoliczności masowego śnięcia ryb oraz wpływu prowadzonych prac na stan Jeziora Pilchowickiego i rzeki Bóbr są obecnie przedmiotem postępowań i kontroli prowadzonych przez właściwe służby. Ich wyniki mają pomóc w ustaleniu przyczyn katastrofy ekologicznej oraz ewentualnej odpowiedzialności za jej skutki.
gazetawroclawska.pl