
Mieszkaniec Lublina po spożyciu alkoholu wsiadł za kierownicę swojego renault, a jego podróż po mieście zakończyła się na drzewie. Został przewieziony do szpitala przez pogotowie.
75-letni mężczyzna z Lublina wydmuchał 0,6 promila alkoholu. Jego podróż była krótka, na ulicy Koryznowej w Lublinie nie poradził sobie z zakrętem. Wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Świadkowie widzieli, jak o własnych siłach wydostaje się z dymiącego samochodu. Wezwali służby ratunkowe, a mężczyznę przewieziono do szpitala.
Jak informuje nadkom. Anna Kamola, mężczyzna poniesie surowe konsekwencje. – Za swoje niewłaściwe zachowanie odpowie przed sądem. Za prowadzenie w stanie nietrzeźwości grozi mu do 3 lat więzienia oraz wysoka grzywna – przypomina policjantka, apelując do wszystkich kierowców o trzeźwość i reagowanie, gdy podejrzewają, że inni prowadzą po spożyciu alkoholu.
dziennikwschodni.pl