
Ponad 100 kilogramów narkotyków, laboratorium produkujące amfetaminę w Wielkiej Nieszawce i profesjonalna uprawa marihuany w Papowie Toruńskim – tak według śledczych wyglądała działalność Macieja Z. Rozpracowaniem grupy zajęło się Centralne Biuro Śledcze Policji.
Sąd Okręgowy w Toruniu skazał mężczyznę na 10 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest jednak prawomocny. W środę, 4 marca, przed Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpocznie się postępowanie odwoławcze.
Nowy obrońca i obszerna apelacja
44-letni Maciej Z. nie godzi się z wyrokiem. Po ogłoszeniu orzeczenia zmienił pełnomocnika i złożył apelację. Jego obroną zajął się znany warszawski adwokat Jacek Dubois, specjalizujący się w sprawach karnych i występujący w wielu głośnych procesach.
Obrona domaga się uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania toruńskiemu sądowi. Alternatywnie wnosi o zmianę kwalifikacji czynów – m.in. o wyłączenie recydywy oraz zakwestionowanie ustalenia, że chodziło o „znaczną ilość” narkotyków, co miało wpływ na surowość kary. Kwestionowana jest także ocena społecznej szkodliwości czynów.
Apelacja liczy wiele stron i niewykluczone, że jedna rozprawa nie wystarczy do jej rozpoznania.
Setki kilogramów zabezpieczonych substancji
Wyrok w pierwszej instancji zapadł 16 lipca 2025 roku. Sąd uznał, że Maciej Z. był organizatorem rozbudowanego procederu narkotykowego prowadzonego pod Toruniem.
Sprawa zaczęła się w 2023 roku od zatrzymania mężczyzny w Wielkiej Nieszawce. W jego samochodzie marki Kia znaleziono znaczną ilość narkotyków. Kolejne przeszukania doprowadziły śledczych do jeszcze większych zapasów – w sumie zabezpieczono m.in.:
- 43 kg amfetaminy,
- 63 kg 3-CMC (klofedronu),
- blisko 2,5 kg marihuany,
- 1,3 kg tabletek MDMA (Ecstasy),
- a także mniejsze ilości innych substancji, w tym metaamfetaminy i mieszanin z kokainą.
W wynajmowanym lokalu w Wielkiej Nieszawce działało laboratorium produkujące amfetaminę. Według ustaleń prokuratury funkcjonowało od kwietnia do połowy maja 2023 roku. Na miejscu znaleziono m.in. 46 litrów płynnej amfetaminy w formie zasadowej, odczynniki chemiczne oraz sprzęt służący do produkcji. Śledczy ocenili, że w momencie likwidacji laboratorium możliwe było wytworzenie co najmniej 63 kg gotowego narkotyku.
Prokuratura od początku stała na stanowisku, że zabezpieczone substancje były przeznaczone do dalszej dystrybucji.
Plantacja „najwyższej jakości” w Papowie
Drugim wątkiem sprawy była nielegalna uprawa marihuany w Papowie Toruńskim. Według aktu oskarżenia plantacja działała od 2021 roku do maja 2023 roku. W chwili jej likwidacji znajdowało się tam co najmniej 40 krzewów oraz specjalistyczny sprzęt do uprawy i suszenia roślin.
Śledczy określili ją jako profesjonalną hodowlę, produkującą marihuanę o jakości handlowej. Maciej Z. odpowiadał w warunkach recydywy – wcześniej był już karany za przestępstwa narkotykowe, w tym za prowadzenie innej plantacji.
Od zatrzymania w maju 2023 roku mężczyzna pozostaje w areszcie tymczasowym. Okres ten zostanie zaliczony na poczet orzeczonej kary, jeśli wyrok się uprawomocni.
Wątek „Sopla” – uniewinnienie drugiego oskarżonego
W tej samej sprawie oskarżony był również Maciej S., syn Tomasza S. ps. „Sopel”, znanego w przeszłości w Toruniu przestępcy skazanego za głośną strzelaninę na Bydgoskim Przedmieściu.
Sąd Okręgowy w Toruniu uniewinnił jednak Macieja S., uznając, że nie działał wspólnie i w porozumieniu z Maciejem Z.
Teraz ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie głównego oskarżonego zapadnie przed sądem apelacyjnym w Gdańsku.
nowosci.com.pl