
Spokojna wieś Lubiatówko stała się miejscem jednego z największych w tym roku laboratoriów narkotyków syntetycznych, które udało się rozbić funkcjonariuszom CBŚP. Śledczy z Prokuratury Krajowej podsumowali operację w powiecie śremskim. Gdyby zabezpieczony towar trafił na rynek, jego wartość szacowana byłaby na dziesiątki milionów złotych. Eksperci podkreślają, że produkcja w tym miejscu miała charakter przemysłowy, a laboratorium działało w bezpośrednim sąsiedztwie placu zabaw.
Milionowe laboratorium w Lubiatówku
Działania funkcjonariuszy CBŚP były starannie zaplanowaną operacją wymierzoną w przestępczość narkotykową. Pod nadzorem krakowskiego oddziału Prokuratury Krajowej funkcjonariusze wkroczyli na posesję w momencie, gdy w laboratorium prowadzono produkcję.
Przeszukanie budynków gospodarczych ujawniło profesjonalną linię produkcyjną, obejmującą reaktory chemiczne oraz urządzenia do krystalizacji substancji.
Według oficjalnego komunikatu CBŚP w laboratorium znaleziono:
- 300 kilogramów gotowego klofedronu (3-CMC), silnie pobudzającej i niebezpiecznej dla zdrowia substancji;
- tysiące litrów prekursorów oraz odczynników niezbędnych do wytwarzania narkotyków;
- narkotyki o czarnorynkowej wartości szacowanej na ponad 28 milionów złotych.
Pościg uciekinierów i interwencja strażaków
Dwaj mężczyźni przebywający na terenie posesji, obywatele Ukrainy, próbowali uciec przed funkcjonariuszami. Mieszkańcy byli świadkami pracy psów tropiących, które przeczesywały każdy metr wsi. Obaj uciekinierzy zostali szybko obezwładnieni i aresztowani.
Ze względu na obecność toksycznych oparów i niebezpiecznych substancji chemicznych, do działań przystąpili strażacy ze Śremu oraz Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Poznania. Dopiero po oczyszczeniu terenu agenci mogli przystąpić do liczenia i ważenia skonfiskowanego towaru.
Śledztwo prowadzone z krakowskim nadzorem
Choć laboratorium działało w Wielkopolsce, sprawa pozostaje pod nadzorem Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Krakowie. Zatrzymani mężczyźni usłyszeli już zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz produkcji znacznych ilości narkotyków, za co grozi im do 20 lat więzienia. Jeden z nich był dodatkowo poszukiwany listem gończym w związku z podejrzeniem przestępstwa komputerowego.
Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec nich tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Co dalej z Lubiatówkiem?
Mieszkańcy starają się powoli wrócić do normalnego życia, jednak świadomość, że tuż obok placu zabaw działało laboratorium warte 28 milionów złotych, pozostanie w pamięci wsi na długo. CBŚP zaznacza, że śledztwo jest nadal rozwijane. Funkcjonariusze sprawdzają kanały dystrybucji, czyli miejsca, do których mogły trafić setki kilogramów klofedronu wyprodukowanego w niewielkim Lubiatówku.
gloswielkopolski.pl