
W czwartek rano na Dolnym Śląsku miały miejsce wstrząsy sejsmiczne, które dotknęły również kopalnie KGHM. Pierwsze trzęsienie wystąpiło w rejonie Sierpola, kolejne, słabsze, miało miejsce w ZG Rudna, a trzecie w okolicach Chojnowa. W wyniku wstrząsów jedna osoba odniosła lekkie obrażenia. Siła trzęsienia wyniosła 4,7 w 12-stopniowej skali.
Zgodnie z danymi z serwisu SkyRadar.eu, od czwartkowego poranka zarejestrowano trzy główne lokalizacje wstrząsów w regionie:
• Obszar na południe od Polkowic (między Sobinem a Biedrzychową),
• Okolice wsi Lubków, w pobliżu drogi S3 (gmina Lubin),
• Rejon na północny wschód od Chojnowa (stawy Bukowna).
Pierwsze trzęsienie ziemi miało miejsce rano i wstrząsnęło ziemią w Zagłębiu Miedziowym, osiągając siłę 4,7 w skali 12-stopniowej. Zjawisko zostało odnotowane jako jedyne tego dnia w naszej części Europy na portalu skyradar.pl.
Drugie, nieco słabsze, ale wciąż odczuwalne przez mieszkańców trzęsienie wystąpiło po godzinie 10 w okolicach Chojnowa.
Trzęsienie o sile 4,7 jest rzadkim zjawiskiem w tym regionie. Jak podaje Państwowy Instytut Geologiczny, już przy sile 5 w skali Richter’a drgania są wyczuwalne przez wszystkich obecnych w budynkach, którzy doświadczają ich kołysania.
gazetawroclawska.pl