
Do poważnego incydentu doszło w sobotni wieczór w Dobiegniewie. Samochód osobowy marki Volkswagen zjechał z drogi, przebił ogrodzenie jednej z posesji i zatrzymał się dopiero po uderzeniu w ścianę budynku mieszkalnego. Za kierownicą siedział 64-letni mężczyzna, który – jak się szybko okazało – był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że miał 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Podczas majówki policjanci ze Strzelec Krajeńskich prowadzili wzmożone kontrole drogowe. Szczególny nacisk kładli na kontrolę prędkości, trzeźwości kierowców oraz stan techniczny pojazdów. Większość uczestników ruchu drogowego zachowywała się odpowiedzialnie, jednak nie obyło się bez groźnych sytuacji.
– Na ulicy Poznańskiej w Dobiegniewie, na łuku drogi, auto zjechało z jezdni, staranowało barierki ochronne i ogrodzenie, a następnie uderzyło w elewację domu. Zdarzenie było bardzo niebezpieczne – miało miejsce niedaleko szkoły, a fragmenty ogrodzenia wbiły się w ścianę budynku – informuje aspirant Tomasz Bartos z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Krajeńskich.
Na szczęście nikt nie ucierpiał – w chwili zdarzenia chodnik był pusty, a na drodze nie było innych pojazdów.
Nietrzeźwy kierowca poniesie konsekwencje
Policjanci, którzy przybyli na miejsce, zastali za kierownicą pojazdu 64-letniego mężczyznę. Od razu wyczuli od niego alkohol, dlatego przeprowadzili badanie alkomatem. Wynik – 1,5 promila. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny samochodu. Teraz grozi mu kara do trzech lat więzienia za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
gazetalubuska.pl