
Prom Stena Spirit, który w ubiegłym tygodniu miał poważne problemy techniczne w Szwecji, dotarł już do Gdańska Stocznia Remontowa. To tam przejdzie naprawy po incydencie, który sparaliżował jego rejsy na kilka dni.
Do zdarzenia doszło 25 marca w porcie w Karlskrona. Podczas cumowania pękła lina, a silny wiatr dodatkowo utrudnił utrzymanie jednostki przy nabrzeżu. W efekcie prom musiał zostać zabezpieczony przy pomocy holowników i nie mógł opuścić portu przez trzy dni.
W niedzielę rano statek w końcu wyruszył w drogę i dopłynął do Gdańska, gdzie zostanie dokładnie sprawdzony i naprawiony. Na szczęście całe zdarzenie nie spowodowało obrażeń wśród pasażerów – wszyscy, w liczbie 489 osób, bezpiecznie zeszli na ląd.
Awaria odbiła się jednak szerokim echem w ruchu promowym. Zablokowane nabrzeże w Karlskronie wywołało opóźnienia kolejnych jednostek i zakłócenia na trasie między Gdynia a szwedzkim portem.
Operator, Stena Line, zapewnił pasażerom wsparcie – od noclegów i posiłków po organizację alternatywnego transportu. Część podróżnych została przewieziona autokarami do innych portów, skąd mogli kontynuować podróż do Polski.
dziennikbaltycki.pl