
Zdjęcie ilustracyjne.
14-letnia pacjentka trafiła do Katowic z powodu silnych dolegliwości bólowych brzucha oraz niepokojących wyników badań. Sytuacja była na tyle poważna, że lekarze zdecydowali o szybkim przeprowadzeniu operacji. Przypadek okazał się wyjątkowo wymagający, jednak zabieg zakończył się sukcesem.
U nastolatki wykryto duże, obustronne guzy jajników, których średnica dochodziła do 15 centymetrów. Operację przeprowadzono w Szpitalu Ojców Bonifratrów w Katowicach, a lekarzom udało się nie tylko usunąć zmiany, ale także zachować część zdrowej tkanki jajnikowej. Stan pacjentki jest dobry, choć ostateczna diagnoza będzie możliwa dopiero po analizie histopatologicznej.
Dziewczynka została skierowana do placówki z okolic Rzeszowa. Przez blisko dwa miesiące zmagała się z bólem w nadbrzuszu oraz w dolnych partiach żeber. Badania obrazowe, w tym USG i tomografia komputerowa, potwierdziły obecność zmian w obrębie miednicy.
Ze względu na rozmiar guzów i potencjalne zagrożenie dla zdrowia, lekarze zdecydowali się na pilny zabieg. Operacja została wykonana w Pododdziale Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej działającym przy Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Jak podkreśliła prof. Agnieszki Drosdzol-Cop, zabieg był bardzo skomplikowany, ale udało się usunąć zmiany w sposób bezpieczny onkologicznie i jednocześnie oszczędzić narząd.
Specjaliści wyjaśniają, że tego typu guzy, określane jako potworniaki, należą do najczęściej spotykanych łagodnych zmian jajników u młodych dziewcząt, zwłaszcza między 13. a 19. rokiem życia. Choć zazwyczaj nie mają charakteru złośliwego, przy dużych rozmiarach mogą stwarzać ryzyko powikłań lub przekształcenia.
Potworniaki powstają z komórek zarodkowych, które na wczesnym etapie rozwoju mają zdolność przekształcania się w różne tkanki. Z tego powodu wewnątrz takich guzów mogą znajdować się m.in. fragmenty skóry, włosy, zęby, a nawet tkanki kostne czy nerwowe.
Lekarze zaznaczają, że przy tak dużych zmianach istnieje ryzyko poważnych komplikacji, takich jak skręt jajnika lub jego uszkodzenie, co w skrajnych przypadkach mogłoby prowadzić do konieczności jego usunięcia.
Zdaniem specjalistów po zakończeniu rekonwalescencji dziewczynka powinna wrócić do normalnego funkcjonowania. Zabieg nie powinien wpłynąć ani na jej cykl miesiączkowy, ani na przyszłe możliwości posiadania dzieci.
dziennikzachodni.pl