
49-letnia mieszkanka Gdańska nie poleciała na długo wyczekiwany wypoczynek do Sharm El Sheikh. Powód? Żart w jej bagażu o rzekomej bombie, który zmusił kapitana samolotu odlatującego 23 marca z gdańskiego lotniska do podjęcia decyzji o niewpuszczeniu pasażerki na pokład.
Interwencja Straży Granicznej i pirotechników
Na miejscu zareagowali strażnicy graniczni, a dyżurny pirotechnik sprawdził bagaż – okazało się, że nie stanowi on żadnego zagrożenia.
Samolot odleciał bez pasażerki
Za utrudnianie pracy personelu lotniska kobieta otrzymała mandat karny. Największą karą była jednak utrata wyjazdu i konieczność zrezygnowania z zaplanowanego urlopu.
Coraz więcej interwencji na lotnisku w Gdańsku
Była to już dziewiąta w tym roku sytuacja wymagająca interwencji funkcjonariuszy Straży Granicznej w związku z naruszeniem zasad bezpieczeństwa na gdańskim lotnisku.
dziennikbaltycki.pl