Siemianowice Śląskie: napadł na kobietę na ulicy, a później skierował coś przypominającego broń w stronę policjanta

Fot. Śląska Policja

Funkcjonariusz będący poza służbą zatrzymał 75-letniego mężczyznę, który najpierw zastraszał kobietę, a następnie zagroził także jemu, celując w jego stronę przedmiotem wyglądającym jak broń. Dzięki natychmiastowej reakcji policjanta sytuacja została opanowana i nikt nie odniósł obrażeń. Starszemu mężczyźnie grozi teraz nawet do 3 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem, 26 marca. Policjant, przebywając poza służbą, zauważył na ulicy mężczyznę z przedmiotem przypominającym pistolet przy pasku. Chwilę wcześniej ten sam człowiek kierował groźby pod adresem kobiety. Funkcjonariusz bez wahania podjął interwencję.

Podczas próby uspokojenia sytuacji i wezwania do przestrzegania prawa, 75-latek zareagował agresją. Zaczął grozić policjantowi, a w pewnym momencie wymierzył w niego trzymany przedmiot. Mundurowy działał błyskawicznie — odebrał mu niebezpieczny przedmiot i obezwładnił go. Wkrótce potem na miejsce przybył patrol, który przewiózł zatrzymanego do aresztu.

W trakcie przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli kolejną broń, zapas amunicji hukowej oraz race. Zabezpieczono także ponad 12 tysięcy złotych w gotówce.

Ekspert potwierdził później, że były to pistolet i rewolwer hukowy. Choć ich posiadanie w Polsce jest legalne i nie wymaga pozwolenia, nie zwalnia to mężczyzny z odpowiedzialności za jego zachowanie na ulicy.

75-latek usłyszał już zarzuty. Odpowie za grożenie kobiecie oraz próbę wywarcia wpływu na działania policjanta. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze — zakaz zbliżania się i kontaktu z pokrzywdzonymi oraz dozór policyjny.

dziennikzachodni.pl

Sezon na grzyby rusza. W lubelskich lasach można już znaleźć pierwsze okazy

Zatrzymanie po ewakuacji galerii. 34-latek podejrzany o podrzucenie min

Pożar salonu samochodowego i warsztatu w Warszawie. Spłonęły budynek i auta

Zwierzęce maluchy w krakowskim zoo. Na świat przyszli nowi mieszkańcy

Zatrzymanie po 15 latach. Przełom w sprawie zabójstwa 13-letniej Izy z Gdyni