
Policja zatrzymała kilka osób powiązanych z dobrze zorganizowaną grupą przestępczą, która zajmowała się wyłudzaniem funduszy oświatowych na dużą skalę oraz praniem pieniędzy. Wśród zatrzymanych znalazł się także lider tej grupy – tzw. „gangu białych kołnierzyków”. Do namierzenia ukrytego majątku wykorzystano georadar.
Funkcjonariusze przeprowadzili akcję 13 maja, jednocześnie w 28 lokalizacjach na terenie województwa łódzkiego oraz w kilku innych regionach kraju. W efekcie zatrzymano pięcioro podejrzanych, w wieku od 29 do 55 lat. Głównym podejrzanym jest 52-letni mieszkaniec Łodzi, który miał kierować całą grupą.
Przestępczy mechanizm polegał na wyłudzaniu dotacji przyznawanych przez samorządy na prowadzenie niepublicznych szkół. Straty oszacowano na co najmniej 140 milionów złotych. Środki te trafiały m.in. na fikcyjnych uczniów – w tym osoby zmarłe oraz ludzi przebywających od dawna poza granicami Polski.
Uzyskane w ten sposób pieniądze były legalizowane poprzez inwestycje w nieruchomości, drogie auta i luksusowe towary.
– Podejrzanym postawiono zarzuty prania pieniędzy o łącznej wartości przekraczającej 8 milionów złotych. Podczas przeszukań zabezpieczono majątek wart ponad 1,2 mln zł – poinformował Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi, która prowadzi sprawę.
Jak przekazał podkomisarz Adam Dembiński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, podczas działań zabezpieczono gotówkę, ekskluzywne dodatki, zabytkowe i luksusowe samochody – w tym ferrari, jaguara i mercedesa – a także sejf i kosztowny sprzęt kosmetyczny.
To nie pierwsze zatrzymania w ramach tego śledztwa – wcześniej zarzuty usłyszało już 25 innych osób.
dzienniklodzki.pl