
Autostrada A4 od lat budzi skrajne emocje wśród kierowców — głównie z powodu wysokich opłat oraz niekończących się remontów powodujących korki. Wkrótce jednak przynajmniej jeden z najbardziej krytykowanych problemów przejdzie do historii. Znana jest już konkretna data, od której przejazd A4 na kluczowym odcinku stanie się bezpłatny dla kierowców samochodów osobowych i motocykli.
A4 to najdłuższa autostrada w Polsce i jedna z najdroższych w Europie. Przebiega przez niemal całe południe kraju — od granicy z Niemcami aż po przejście graniczne z Ukrainą. Nie na całej długości obowiązują opłaty, jednak najbardziej kontrowersyjny jest 61-kilometrowy odcinek pomiędzy Katowicami a Krakowem.
Obecnie przejazd tym fragmentem kosztuje kierowców aut osobowych aż 34 zł. Oznacza to wydatek około 56 groszy za każdy kilometr — niemal trzykrotnie więcej niż na autostradzie A1, gdzie stawki wynoszą niespełna 20 groszy za kilometr. Tak wysokie opłaty od lat są przedmiotem krytyki ze strony kierowców.
Za obecny system odpowiada prywatny zarządca — spółka Stalexport Autostrada Małopolska, która zarządza tym odcinkiem od 1995 roku. Oprócz wysokich cen użytkownicy trasy narzekają również na częste remonty i stałe zwężenia jezdni, które znacząco utrudniają płynność ruchu.
Sytuacja zmieni się 16 marca 2027 roku. Tego dnia wygasa koncesja Stalexportu na zarządzanie odcinkiem Katowice–Kraków. Zarówno poprzednie, jak i obecne władze zapowiadały, że umowa nie zostanie przedłużona, a trasa trafi pod zarząd Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Po przejęciu autostrady przez państwo zmieni się także system opłat. Kierowcy samochodów osobowych oraz motocykliści będą mogli korzystać z tego fragmentu A4 bezpłatnie — tak jak na innych publicznych autostradach w Polsce. Opłaty w systemie e-TOLL pozostaną jedynie dla pojazdów ciężarowych. Dla wielu osób regularnie podróżujących między Katowicami a Krakowem oznacza to realne i odczuwalne oszczędności.
natemat.pl