Order Virtuti Militari łódzkiego oficera na aukcji. Instytut Pamięci Narodowej domaga się zwrotu

Fot. IPN
Kapitan Juliusz Roman Heinzel.

Krzyż Srebrnego Orderu Wojskowego Virtuti Militari należącego do kapitana Juliusza Romana Heinzla został wystawiony na ukraińskiej aukcji internetowej. Sprawa wywołała oburzenie, a Instytutu Pamięci Narodowej domaga się natychmiastowego wycofania oferty.

Kim był kapitan Heinzel?
Juliusz Heinzel pochodził z łódzkiej rodziny fabrykanckiej. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej w szeregach 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich, gdzie za odwagę został odznaczony Virtuti Militari.

Po wybuchu II wojny światowej wrócił do służby, jednak trafił do sowieckiej niewoli. Wiosną 1940 roku został zamordowany przez NKWD w Charkowie – był jedną z tysięcy ofiar zbrodni katyńskiej. Spoczął w zbiorowej mogile w Piatichatkach wraz z ok. 3800 polskimi oficerami.

Jak order trafił na aukcję?
Numer wybity na odznaczeniu pozwolił Instytutowi Pamięci Narodowej zidentyfikować jego właściciela. Instytut przypuszcza, że order został odnaleziony podczas prac ekshumacyjnych ofiar zbrodni katyńskiej.

Instytut Pamięci Narodowej określił wystawienie odznaczenia na sprzedaż jako „skandaliczne i moralnie naganne”.

Apel o zwrot
Instytut Pamięci Narodowej wezwał właściciela do przekazania orderu władzom Polski oraz zaapelował do administratorów portalu o natychmiastowe zakończenie aukcji.

– Pamięć o ofiarach nie może być przedmiotem handlu – podkreśla Instytut Pamięci Narodowej.

Zdaniem Instytutu Pamięci Narodowej tego typu pamiątki powinny trafić do instytucji publicznych, gdzie będą odpowiednio chronione i upamiętniać ofiary historii, a nie stanowić przedmiot obrotu kolekcjonerskiego.

dzienniklodzki.pl

Toyota wypadła z drogi i dachowała. Nie żyje 24-latek

Zabrał worek z milionem złotych. Prokuratura postawiła zarzut 51-latkowi

Groźby bombowe i interwencje służb. 29-latek przyznał się do winy

Koniec ery „saksów”? Polacy coraz rzadziej wybierają sezonową pracę w Niemczech

Bieszczady: trwa odłów niedźwiedzi brunatnych. Część zwierząt oznakowana GPS, inne relokowane

„Balkonowy łowca koronek” zatrzymany w Lesznie. 33-latek odpowie za kradzieże bielizny

Niezwykłe znalezisko podczas budowy drogi. W Hostynnem odkryto historyczny dzwon sprzed wielu dekad

Świadek powstrzymał nietrzeźwego kierowcę w Łebie. 66-latek stracił prawo jazdy

Spór o energię w Parku Śląskim. Chorzowscy radni nie zgodzili się na inwestycję wartą miliony

77 przejazdów bez opłat. Kontrola na granicy zakończyła się gigantyczną karą dla przewoźnika

Ukryty salon gier w Wieluniu rozbity. Policja zabezpieczyła automaty i zatrzymała młodego mężczyznę

Ogromny pożar w Obornikach. Nad miastem unosi się gęsty, czarny dym

Prawomocny wyrok w Katowicach. Czterech młodych Ukraińców skazanych za brutalne uwięzienie i torturowanie rodaków

Ilu Polaków chciałoby wyjścia z Unii Europejskiej? Znamy wyniki najnowszego sondażu

Kraków gospodarzem historycznej gali Michelin. Restauracje z całej Polski walczą o prestiżowe wyróżnienia

Błyskawiczna interwencja policji w Stargardzie. Ujęto podejrzanych przed włamaniem do restauracji

Ognisko rotawirusa w szpitalu kardiologicznym w Nałęczowie. Kilkadziesiąt zakażeń i decyzja o zamknięciu placówki

Policyjny pościg pod Łodzią zakończony strzałami

Brutalny atak w Nowym Targu. 34-latek ugodził znajomego „tulipanem”

Zamiast odzieży — jaja gadów. KAS ujawnia szczegóły interwencji

Gwałtowna zmiana pogody nad Polską. Nadchodzą burze i ochłodzenie

Nie żyje 2-latek. Do tragedii doszło w żłobku w Ząbkach

Nowy ekspres nad Bałtyk. Z Poznania do Świnoujścia szybciej niż Intercity

Wielka przebudowa w Rybniku. Pod wiaduktem powstanie nowa jezdnia i trasa rowerowa

Policjanci szukali narkotyków w mieszkaniu. Podejrzany sam wskazał kryjówkę

Interwencja na Świebodzkim we Wrocławiu. Chore szczeniaki sprzedawano w kartonie między straganami

Referendum zakończyło kadencję Miszalskiego. SCT stała się punktem zwrotnym w Krakowie

Polska może zostać europejskim centrum tajwańskich dronów. Wspólne fabryki coraz bliżej

Pijany 22-latek wjechał w ogrodzenie kościoła. Auto zatrzymało dopiero drzewo