
W sprawie serii fałszywych alarmów, które w ostatnich tygodniach wywołały interwencje służb w różnych częściach kraju, policja zatrzymała kolejną osobę. To 29-letni mieszkaniec powiatu otwockiego, który miał przekazywać nieprawdziwe informacje o zagrożeniu bombowym.
W maju doszło do kilku głośnych incydentów związanych z fałszywymi alarmami dotyczącymi polityków opozycji oraz przedstawicieli mediów.
Jedna z interwencji miała miejsce w domu redaktora naczelnego TV Republika, gdzie służby zostały skierowane po zgłoszeniu dotyczącym rzekomego zagrożenia życia osoby nieletniej.
Policjanci prowadzili także działania przy posesji Jarosław Kaczyński w Warszawie. Według informacji przekazanych przez rzecznika partii, zgłoszenie dotyczyło rzekomego podłożenia materiałów wybuchowych na terenie nieruchomości.
Kolejny fałszywy alarm doprowadził do interwencji w mieszkaniu należącym do matki Karol Nawrocki. W związku z sytuacją odbyły się pilne narady służb z udziałem przedstawicieli rządu oraz kierownictwa resortów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
29-latek zatrzymany przez policję
Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw zatrzymali 29-letniego mieszkańca powiatu otwockiego.
Śledczy podejrzewają go o wykonanie 18 maja dwóch telefonów na numer alarmowy 112, podczas których miał informować o rzekomej groźbie zdetonowania ładunku wybuchowego na terenie jednej ze stacji telewizyjnych.
Mężczyzna usłyszał zarzut dotyczący wywołania fałszywego alarmu o zagrożeniu życia lub zdrowia wielu osób. Według policji przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
Podczas zatrzymania funkcjonariusze zabezpieczyli dwa telefony komórkowe oraz komputer, które mogą stanowić materiał dowodowy w prowadzonym postępowaniu.
Sąd zastosował areszt
Na wniosek Prokuratura Okręgowa w Warszawie sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego tymczasowego aresztu.
Decyzję wydał Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa.
Policja podkreśla, że działania prowadzone były wielotorowo i wymagały współpracy specjalistów zajmujących się zwalczaniem przestępczości cyfrowej oraz śledczych prowadzących postępowanie.
Możliwe kolejne zatrzymania
Do sprawy odniósł się również minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Jak poinformował, w związku z fałszywymi alarmami zatrzymano dotychczas pięć osób, z czego wobec trzech zastosowano już tymczasowy areszt. Służby zapowiadają dalsze czynności operacyjne i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Śledztwo w sprawie nadal trwa.
niezalezna.pl