
Kontrola przeprowadzona na przejściu granicznym w Dołhobyczowie okazała się wyjątkowo kosztowna dla ukraińskiej firmy transportowej. Funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej zatrzymali autokar rejsowy, którego przewoźnik przez długi czas unikał opłat za przejazdy po płatnych drogach w Polsce. Skala naruszeń była ogromna — wykryto aż 77 przypadków nieopłaconych przejazdów, co skutkowało nałożeniem wysokiej kary finansowej.
Niektórzy przewoźnicy próbują ograniczać koszty, lekceważąc obowiązujące przepisy i licząc, że unikną kontroli. Jednak nowoczesne systemy monitorowania ruchu drogowego szybko wykrywają takie działania. Przekonał się o tym właściciel autobusu kursowego z Ukrainy, który został sprawdzony podczas odprawy granicznej.
Funkcjonariusze z Hrubieszowa, prowadząc rutynowe działania na przejściu w Dołhobyczowie, postanowili przeanalizować historię przejazdów pojazdu po polskich drogach objętych systemem e-TOLL. Wyniki kontroli pokazały, że autobus wielokrotnie poruszał się po płatnych trasach bez uiszczania wymaganych opłat i bez prawidłowej rejestracji przejazdów.
Po ujawnieniu nieprawidłowości służby natychmiast zabezpieczyły środki na poczet przyszłej kary administracyjnej. Od przewoźnika pobrano kaucję w wysokości 115 500 złotych. Bez wpłaty tej kwoty autobus nie zostałby dopuszczony do dalszej jazdy.
System e-TOLL, nadzorowany przez Krajową Administrację Skarbową, wykorzystuje technologię satelitarną do kontrolowania przejazdów pojazdów ciężkich oraz autobusów po płatnych odcinkach dróg. Obowiązek korzystania z niego dotyczy pojazdów o masie przekraczającej 3,5 tony, a także transportu pasażerskiego.
Służba Celno-Skarbowa regularnie sprawdza poprawność wnoszenia opłat. Konsekwencje grożą nie tylko za całkowity brak płatności, ale także za błędne dane pojazdu czy brak rejestracji w systemie. Jak podkreśla rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, Michał Deruś, środki z e-TOLL przeznaczane są na rozwój i utrzymanie infrastruktury drogowej w Polsce.
Dla przewoźnika z Ukrainy sprawa zakończyła się dotkliwą stratą finansową. Ponad 115 tysięcy złotych kary pokazuje, że ignorowanie obowiązkowych opłat drogowych może mieć bardzo poważne konsekwencje.
dziennikwschodni.pl