
Po okresie bardzo ciepłej pogody do Polski zaczyna napływać chłodniejsze powietrze z zachodu. Zmiana aury przyniesie burze, intensywne opady deszczu oraz wyraźne ochłodzenie. Meteorolodzy ostrzegają, że miejscami mogą wystąpić lokalne podtopienia.
Dzisiejszy dzień należy jeszcze do najcieplejszych w tym roku. W wielu miejscach termometry mogą pokazać nawet 29 stopni Celsjusza. Pogoda zacznie się jednak zmieniać w godzinach wieczornych wraz z nadejściem frontu atmosferycznego.
Burze z silnym wiatrem i gradem
Według prognoz burze obejmą m.in. zachodnią i południową część województwa lubelskiego. Synoptycy przewidują opady deszczu sięgające lokalnie 35 litrów na metr kwadratowy. Towarzyszyć im będą porywy wiatru dochodzące do 75 km/h, a miejscami możliwe są również opady gradu.
Najbardziej niebezpieczne zjawiska prognozowane są od późnego popołudnia do późnych godzin wieczornych.
Zagrożenie podtopieniami
Hydrolodzy zwracają uwagę, że intensywne opady mogą doprowadzić do szybkiego wzrostu poziomu wód w mniejszych rzekach i potokach. Szczególnie narażone są obszary miejskie, gdzie woda opadowa nie zawsze jest w stanie szybko odpłynąć.
W miejscach występowania silnych burz mogą pojawić się lokalne podtopienia ulic, posesji oraz terenów położonych w pobliżu cieków wodnych. Ostrzeżenia dotyczą m.in. zlewni Wisły i Krzny.
Nadchodzi wyraźne ochłodzenie
Przejście frontu zakończy falę wysokich temperatur. Już w najbliższych dniach mieszkańcy regionu odczują znaczną zmianę pogody. Temperatury w ciągu dnia spadną do około 17–20 stopni Celsjusza, a niebo częściej będzie zasnute chmurami.
Meteorolodzy przewidują również kolejne opady deszczu, które mogą utrzymywać się przez większą część tygodnia. Po upalnym początku czerwca czeka nas więc zdecydowanie chłodniejsza i bardziej deszczowa aura.
dziennikwschodni.pl