Karol Nawrocki zawetował ustawę o języku śląskim. Spór polityczny i nowa propozycja PiS

Fot. Depositphotos

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za język regionalny. Była to druga w tej kadencji Sejmu próba legislacyjna w tej sprawie, a łącznie – jak podkreślano w trakcie prac parlamentarnych – dziewiąta od 2007 roku.

Decyzja wywołała szeroką dyskusję polityczną. Część parlamentarzystów krytykuje weto, wskazując na wolę większości sejmowej oraz postulaty środowisk śląskich. Inni podnoszą argumenty konstytucyjne i lingwistyczne. Jednocześnie poseł Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział złożenie alternatywnego projektu ustawy dotyczącej tzw. godki śląskiej.

Krytyczne komentarze po wecie

Weto prezydenta spotkało się z ostrą reakcją części polityków, którzy głosowali za ustawą.

Łukasz Ściebiorowski z Koalicji Obywatelskiej ocenił, że decyzja ignoruje wolę większości parlamentarnej i postulaty mieszkańców regionu. Europoseł Borys Budka uznał ją za przejaw niedojrzałości do pełnionej funkcji.

Maciej Konieczny z partii Razem określił weto jako „reakcję głupią i niepotrzebną”, wskazując, że uznanie języka śląskiego mogłoby – jego zdaniem – nastąpić bez szkody dla państwa i przy relatywnie niewielkich kosztach.

Europoseł Łukasz Kohut podkreślił, że sprawa dotyczy tożsamości i realnej obecności języka w życiu setek tysięcy obywateli. Zapowiedział jednocześnie kontynuację starań o nadanie mu statusu języka regionalnego.

PiS proponuje własne rozwiązanie

W dniu ogłoszenia weta poseł PiS Marek Wesoły poinformował o złożeniu projektu ustawy dotyczącej „etnolektu języka polskiego, jakim jest godka śląska”.

Zdaniem posła śląskość i godka są elementem szeroko rozumianej kultury polskiej. Wskazuje on na opinie części ekspertów, według których mowa śląska wywodzi się ze staropolszczyzny. Proponowane rozwiązanie zakłada wpisanie godki do ustawy o języku polskim oraz objęcie jej ochroną i finansowaniem działań na rzecz zachowania śląskich tradycji.

Argumenty zawarte w uzasadnieniu weta

Ustawa została uchwalona przez Sejm 9 stycznia, a 21 stycznia Senat zdecydował o jej przyjęciu bez poprawek. Zakładała nadanie mowie śląskiej statusu języka regionalnego – drugiego po języku kaszubskim.

W uzasadnieniu weta prezydent wskazał, że Konstytucja RP przewiduje ochronę języka polskiego oraz języków narodowych i etnicznych, natomiast nie zawiera wprost regulacji dotyczących języka regionalnego. Zaznaczono również, że – według części językoznawców – wariantem literackim gwar górnośląskich pozostaje język polski, a brak jednolitej standaryzacji utrudnia uznanie ich za język regionalny w rozumieniu Rada Europy i Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych.

Prezydent podkreślił, że nie wyraża zgody na pomijanie dorobku lingwistyki w tej kwestii i że – w jego ocenie oraz części ekspertów – etnolekt śląski pozostaje dialektem języka polskiego.

Długa historia sporów

Parlament dwukrotnie w tej kadencji uchwalił ustawę uznającą język śląski za regionalny – w 2024 i 2026 roku. W obu przypadkach ustawa została zawetowana przez prezydentów wywodzących się z PiS. W 2024 roku weto zgłosił Andrzej Duda, argumentując m.in. potrzebą ochrony tożsamości narodowej w kontekście sytuacji geopolitycznej.

Projekt ustawy wnieśli posłowie Koalicji Obywatelskiej. W trakcie kampanii parlamentarnej w 2023 roku jego poparcie deklarował m.in. Donald Tusk.

Zgodnie z proponowanymi przepisami uznanie języka śląskiego za regionalny dawałoby m.in. możliwość nauczania go w szkołach, używania w dokumentach urzędowych czy wprowadzania dwujęzycznych nazw miejscowości w gminach, w których odpowiedni odsetek mieszkańców posługuje się tym językiem.

Spór o status mowy śląskiej trwa od blisko dwóch dekad. Pierwszy projekt ustawy w tej sprawie złożono w 2007 roku. Od tego czasu kolejne inicjatywy – poselskie i obywatelskie – nie doprowadziły do trwałej zmiany przepisów.

dziennikzachodni.pl

Mniej stacji ładowania w styczniu. Infrastruktura hamuje, choć rok do roku wciąż rośnie

Awaria w Sądzie Okręgowym w Toruniu. Zalany zabytkowy gmach, rozprawy odwołane

Karol Nawrocki zawetował ustawę o języku śląskim. Spór polityczny i nowa propozycja PiS

Nie żyje Bożena Dykiel. „Aktorka żywioł” – żegna ją Andrzej Luter

Zablokowała tramwaje w Łodzi. 42-latka szła po torach po tym, jak nie zdążyła wsiąść do składu

Awaria VISA w całej Polsce. We Wrocławiu zapłacisz dziś tylko gotówką

Kraków skoryguje strefę czystego transportu. Prezydent zapowiada zmiany i tłumaczy odwołanie szefa ZTP

Uwaga rodzice: GIS wycofuje partie mleka modyfikowanego. Może zawierać toksynę

Zarzuty po zbiorowej bójce w Kościerzynie. 21 podejrzanych, trzech w areszcie

Senior wjechał autem w piekarnię w Bytomiu. Groźnie wyglądające zdarzenie bez ofiar

Dietetycy uspokajają: kilka pączków nie oznacza od razu przyrostu tkanki tłuszczowej

Wojsko zapowiada loty naddźwiękowe nad Polską. Może być głośno

18-latek z Legnicy podejrzany o współpracę z prorosyjskimi cyberprzestępcami. Śledczy stawiają kolejne zarzuty

Strażacy z Toporzyska uratowali łabędzia przymarzniętego do lodu

Coraz więcej L4 w Polsce. ZUS ujawnia, co najczęściej „wyłącza” pracowników z pracy

Banknot 100 zł z Malborkiem w wersji ze złota. NBP wypuścił kolekcjonerską „monetę–banknot”

Osiedle Saturna powstanie przy dawnej kopalni w Czeladzi. Sześć budynków, duże tarasy i ogrody nawet do 260 m² – sprawdzamy ceny

Rozbite audi w Okszowie. Za kierownicą pijany ojciec bez prawa jazdy, w aucie dziecko

Duża operacja służb w Wieluniu. Na miejscu kontrterroryści i straż graniczna

Poznański haker w rękach policji. Włamał się do infrastruktury krytycznej i upublicznił dane w darknecie

Kierowca, pasażer, matka, opiekunka – wszyscy pijani. Dramatyczny wypadek pod Wrocławiem

Koleje Małopolskie podnoszą ceny biletów. Ile zapłacą pasażerowie?

Afera w sopockiej policji. Funkcjonariusze mieli działać z przestępcami

W Śląskiem spada liczba fałszywych zgłoszeń na numer 112

Lublin uruchamia wieczorne patrole pomocowe dla osób bezdomnych

Metallica na „gierkówce” w Łódzkiem. Kultowe zdjęcie ma już 39 lat

Pościg za quadem w powiecie myślenickim. Za kierownicą 16-latek, pojazd bez dokumentów i OC

Kradzieże aut z lotniska we Wrocławiu. 41-latek wywoził pojazdy na lawecie

„Panda” nie zawiodła. Wytropiła nielegalne e-papierosy warte ponad 250 tys. zł