
Autokar jadący z Budapesztu do Krakowa uległ poważnemu wypadkowi na terenie Słowacji. Zginął kierowca pojazdu, a dwie osoby zostały ciężko ranne. Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby ratownicze.
Do zdarzenia doszło około godziny 3.30 nad ranem w miejscowości Liptovská Osada. Autobus, którym podróżowało 26 pasażerów – w większości obywateli Polski – zderzył się z ciężarówką przewożącą drewno.
Jak poinformowała słowacka policja, kierowca autokaru z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do zderzenia.
Autokar stanął w ogniu
Po kolizji autobus zapalił się. Przybyłe na miejsce służby ratunkowe potwierdziły śmierć kierowcy. Według wstępnych ustaleń mężczyzna poniósł śmierć w wyniku pożaru pojazdu.
– Wczesnym rankiem wysłaliśmy cztery karetki pogotowia do wypadku autobusu i ciężarówki. Niestety jedna osoba odniosła śmiertelne obrażenia – przekazała Petra Klimesova, rzeczniczka Centrum Operacyjnego Słowackiej Służby Ratownictwa.
Rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Maciej Wewiór, potwierdził, że zmarły kierowca był obywatelem Polski.
Policja poinformowała, że na miejsce wezwano eksperta ds. transportu drogowego. Zaplanowano również sekcję zwłok kierowcy, która ma pomóc w ustaleniu przyczyn tragedii.
Ranni trafili do szpitala
Część pasażerów doznała niegroźnych obrażeń i otrzymała pomoc na miejscu. Dwie osoby zostały przetransportowane do szpitala w Rużomberk.
Portal Ziliniak.sk poinformował, że ich stan określany jest jako poważny.
Polski konsulat na Słowacji pozostaje w stałym kontakcie ze słowackimi służbami. – Nasze służby konsularne są gotowe udzielić wszelkiej możliwej pomocy poszkodowanym obywatelom Polski oraz ich rodzinom w ramach swoich kompetencji – przekazał rzecznik MSZ.
Droga zablokowana, trwa śledztwo
Kierowcy informują, że droga w miejscu wypadku jest całkowicie nieprzejezdna. Utrudnienia mogą potrwać wiele godzin.
Okoliczności i dokładne przyczyny wypadku bada słowacka policja. Sprawą zajmuje się prokuratura w Rużomberku. Śledztwo ma wyjaśnić, co doprowadziło do tragicznego zderzenia.
wydarzenia.interia.pl