
Banki Żywności wspierają setki tysięcy osób w całym kraju, a zebrane produkty trafiają do tych, którzy najbardziej ich potrzebują. Jak podkreślił Jan Szczęśniewski na antenie Radia Katowice, w samym województwie śląskim pomoc dociera do wielu ubogich i potrzebujących. Tymczasem statystyczny Polak marnuje aż 126 kilogramów żywności rocznie.
Zebrana w przedostatni weekend marca żywność już trafia do osób w trudnej sytuacji. Prezes podkreślił, że święta to szczególny czas, w którym powinniśmy myśleć nie tylko o sobie, ale także o innych. Dzielenie się jedzeniem i wsparcie potrzebujących to ważny gest solidarności społecznej.
Jak wynika z danych, w Polsce marnuje się niemal 5 milionów ton żywności rocznie, a największą odpowiedzialność ponoszą konsumenci – odpowiadają za około 60 procent strat. To pokazuje skalę problemu i konieczność zmiany nawyków zakupowych.
Jan Szczęśniewski apeluje, by ograniczyć nadmierne zakupy, szczególnie przed świętami. Zwraca uwagę, że często ulegamy promocjom i kupujemy więcej, niż jesteśmy w stanie zjeść. Zamiast tego warto kupować rozsądnie i cieszyć się jakością, a nie ilością jedzenia.
Nadmiar żywności można przekazywać do tzw. lodówek społecznych, które działają w wielu miastach. To inicjatywa oparta na zasadzie „człowiek człowiekowi”, umożliwiająca dzielenie się jedzeniem z innymi. Eksperci podkreślają, że takie miejsca powinny funkcjonować przez cały rok, a nie tylko w okresie świątecznym.
dziennikzachodni.pl