
Polska przygotowuje się do uruchomienia unijnego mechanizmu SAFE, który ma wesprzeć modernizację sił zbrojnych państw członkowskich. Premier Donald Tusk zapowiedział, że w najbliższych dniach możliwe będzie podpisanie umowy z Komisją Europejską. W ramach programu o wartości 150 mld euro Polska może otrzymać aż 43,7 mld euro, a znaczna część tych środków ma zostać wydana w krajowym przemyśle – także w województwie śląskim.
Czym jest SAFE i jak ma działać
Program SAFE to unijna inicjatywa finansująca zakupy uzbrojenia poprzez preferencyjne pożyczki. Jak wyjaśniła pełnomocniczka rządu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, podpisanie umowy nie oznacza natychmiastowego zadłużenia, lecz otwarcie dostępu do niskooprocentowanej linii kredytowej. Środki będą uruchamiane stopniowo – wraz z realizacją konkretnych projektów.
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz również zapowiedział finalizację porozumienia. Oprocentowanie ma wynosić około 3 proc., co czyni program relatywnie tanim źródłem finansowania zbrojeń.
Śląskie firmy z dużą szansą na kontrakty
Znaczna część zamówień ma trafić do spółek należących do Polska Grupa Zbrojeniowa, w tym zakładów z województwa śląskiego.
- BUMAR-ŁABĘDY w Gliwicach może zostać włączony do projektu „SAN”, czyli systemu obrony antydronowej wartego ok. 15 mld zł. Zakład ma odpowiadać m.in. za produkcję i montaż elementów na podwoziach wojskowych ciężarówek.
- Rosomak S.A. planuje udział w modernizacji pojazdów oraz liczy na kolejne zamówienia na transportery opancerzone. W związku z tym przygotowywana jest nowa linia produkcyjna.
- Maskpol ma dostarczać wyposażenie indywidualne żołnierzy, takie jak hełmy czy kamizelki ochronne.
Nowe inwestycje obejmą także Jelcz, który rozwija zakład w Raciborzu. Produkcja może sięgnąć nawet 400 pojazdów rocznie, wykorzystywanych m.in. w systemach obrony przeciwlotniczej.
Nie tylko państwowe spółki
Z programu mogą skorzystać również firmy prywatne. Przykładem jest PONAR Wadowice, posiadający zakład w Łaziskach Górnych. Spółka specjalizuje się w hydraulice siłowej i produkuje m.in. komponenty wykorzystywane w armatohaubicach czy pojazdach bojowych.
Efekt domina dla przemysłu
Realizacja programu SAFE może mieć szerszy wpływ na gospodarkę, w tym na sektor hutniczy. Trwają rozmowy dotyczące zwiększenia udziału krajowych materiałów, np. specjalistycznej stali pancernej, co może pobudzić produkcję w polskich hutach.
Program SAFE to jeden z największych impulsów finansowych dla polskiego przemysłu obronnego w ostatnich latach. Jeśli zapowiedzi rządu się potwierdzą, znacząca część tych środków zasili zakłady na Śląsku, wzmacniając ich pozycję i zapewniając zamówienia na kolejne lata.
dziennikzachodni.pl