
Nietypowa kradzież w Łódź. Z ogródka pizzerii Pomodoro przy ul. Rewolucji 1905 roku zniknął duży pluszowy miś, który przez ostatnie tygodnie przyciągał uwagę klientów i stał się popularnym elementem wystroju.
Miś przyciągał tłumy… aż ktoś go zabrał
Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem, tuż przed zamknięciem lokalu. Sprawca zabrał nie tylko maskotkę, ale także krzesło, na którym siedziała. Do tej pory nie ustalono, kto stoi za kradzieżą.
Pluszowe misie ustawione przy stoliku przed wejściem były pomysłem inspirowanym zagranicznymi restauracjami i szybko zdobyły sympatię gości. Klienci chętnie robili sobie z nimi zdjęcia, co przyczyniło się do rozpoznawalności miejsca.
Jak relacjonuje właściciel lokalu, dekoracja była obecna od około dwóch miesięcy i zdążyła stać się znakiem rozpoznawczym pizzerii. Strata finansowa nie jest duża – miś był wart około 300 zł – jednak dla właścicieli ważniejszy jest sam fakt kradzieży.
„Drugi miś został sam”
Po zdarzeniu w ogródku pozostał drugi pluszak, który – jak żartobliwie napisano w mediach społecznościowych – „czeka na swojego przyjaciela”.
Właściciele zaapelowali do mieszkańców o pomoc w odnalezieniu zguby. Osobie, która wskaże, gdzie znajduje się miś lub pomoże go odzyskać, obiecano nagrodę – darmową pizzę margheritę.
dzienniklodzki.pl