
Dwaj mężczyźni wypłynęli skuterem wodnym z Osłonina i nie wrócili na brzeg przed zmrokiem. W nocy na Zatoce Puckiej rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza. Ratownicy, policjanci, strażnicy graniczni, WOPR oraz załoga śmigłowca Marynarki Wojennej przez wiele godzin przeczesywali akwen. Nad ranem odnaleziono jednego z mężczyzn. Drugi wciąż jest poszukiwany.
Mężczyźni rozdzielili się po awarii skutera
Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne otrzymało we wtorkowy wieczór informację o dwóch osobach, które wypłynęły skuterem wodnym z rejonu Osłonina. Mężczyźni nie wrócili na brzeg przed zapadnięciem zmroku.
W akcję zaangażowano liczne służby. Na Zatokę Pucką skierowano jednostki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa – R-3, R-43 i R-49 – oraz statki ratownicze „Sztorm” i „Wiatr”. W działaniach uczestniczyły również jednostki Morskiego Oddziału Straży Granicznej, policja i WOPR. Z powietrza akwen patrolował śmigłowiec Marynarki Wojennej.
Przełomowe okazały się informacje przekazane później przez odnalezionego mężczyznę. Wynika z nich, że do awarii skutera doszło około godz. 13. Około godz. 14–15 mężczyźni mieli się rozdzielić. Jeden pozostał przy dryfującym skuterze, a drugi miał popłynąć w kierunku Osłonina.
Odnaleziono mężczyznę przy skuterze
Poszukiwania trwały przez całą noc. Ratownicy sprawdzali rozległe obszary Zatoki Puckiej oraz linię brzegową, m.in. w rejonie Osłonina, Rzucewa, Rewy, Kuźnicy, Rybitwiej Mielizny i Jastarni.
O godz. 6:11 załoga śmigłowca Marynarki Wojennej zauważyła jednego z poszukiwanych. Mężczyzna znajdował się na środku Mewiej Łachy, w pobliżu skutera wodnego. Miał na sobie kamizelkę ratunkową.
Został podjęty i przetransportowany do szpitala.
Drugi mężczyzna nadal zaginiony
Odnalezienie pierwszego uczestnika wyprawy nie zakończyło akcji. Z informacji, które przekazał ratownikom, wynika, że drugi mężczyzna po rozdzieleniu się miał popłynąć w stronę Osłonina.
O godz. 9:52 do działań ponownie włączył się śmigłowiec Marynarki Wojennej. Służby zmieniły obszar poszukiwań i rozpoczęły sprawdzanie kolejnych sektorów Zatoki Puckiej oraz linii brzegowej.
W działaniach uczestniczą kolejne jednostki nawodne, a ich załogi są sukcesywnie wymieniane, aby zapewnić ciągłość akcji.
Drugi mężczyzna wciąż pozostaje zaginiony. Poszukiwania prowadzone są jednocześnie z wody, powietrza i lądu.
dziennikbaltycki.pl

