Ta roślina kosztuje fortunę. Prawdziwe wasabi uprawiają pod Radomiem

Fot. Depositphotos

Prawdziwe wasabi uchodzi za jeden z najdroższych jadalnych produktów roślinnych. Kilogram świeżego kłącza może kosztować nawet 1500 zł. Mało kto wie, że japoński chrzan jest uprawiany również w Polsce. Wyjątkowa plantacja znajduje się w Jedlni-Letnisku pod Radomiem.

Japoński przysmak wymaga wyjątkowych warunków

Wasabi, określane również mianem japońskiego chrzanu, od stuleci jest wykorzystywane w kuchni Japonii. To właśnie z jego kłącza powstaje charakterystyczna zielona pasta, którą najczęściej kojarzymy z sushi.

Smak prawdziwego wasabi trudno pomylić z innymi ostrymi przyprawami. Jego intensywność różni się od ostrości papryczek chili. Zamiast długotrwałego pieczenia języka charakterystyczne dla wasabi jest szybkie, mocne odczucie ostrości w nosie i zatokach.

Problemem jest jednak sama uprawa rośliny. Wasabi potrzebuje bardzo konkretnych warunków, między innymi czystej wody, odpowiedniej wilgotności oraz stabilnej temperatury. Z tego powodu jego hodowla jest znacznie bardziej wymagająca niż produkcja wielu popularnych warzyw czy przypraw.

W Polsce prawdziwe japońskie wasabi rośnie w Jedlni-Letnisku pod Radomiem. To jedyna tego typu plantacja w kontynentalnej Europie. Uprawiana jest tam odmiana Daruma.

Za kilogram trzeba zapłacić nawet 1500 zł

Cena świeżego wasabi może robić wrażenie. Kilogram produktu kosztuje około 1200–1500 zł. Wysoka wartość rośliny wynika przede wszystkim z wymagającej uprawy oraz czasu potrzebnego na wyhodowanie odpowiedniego kłącza.

Co więcej, wykorzystać można niemal całą roślinę. Najostrzejsze i najbardziej charakterystyczne w smaku jest kłącze, ale jadalne pozostają także liście oraz łodyżki. Dzięki temu prawdziwe wasabi może być stosowane jako dodatek nie tylko do sushi, ale również do innych potraw.

Popularna pasta często nie ma wiele wspólnego z wasabi

Prawdziwe wasabi jest znacznie trudniej dostępne niż produkty, które pod tą nazwą można znaleźć w sklepach i restauracjach. W wielu przypadkach charakterystyczna zielona pasta podawana do sushi nie powstaje ze świeżego kłącza japońskiego chrzanu.

Na ten temat wypowiadała się Agnieszka Firlej z rodzinnego gospodarstwa Wasabi Farm Poland.

– Generalnie wszystkie pasty czy proszki dostępne w sklepach mają mało wspólnego z prawdziwym wasabi. Począwszy od smaku, konsystencji i kończąc na kolorze, który w przypadku świeżo startych past będzie mieć kolor ciemnozielony, jasnozielony lub żółty – mówiła portalowi Money.pl.

Jak zaznaczała Firlej, różnice obejmują nie tylko smak, konsystencję oraz kolor. Według niej znaczenie mają również właściwości lecznicze przypisywane świeżemu wasabi. Popularne pasty i proszki są często mieszankami innych składników, które mają możliwie wiernie odtworzyć smak oraz wygląd oryginalnego produktu.

Nie tylko charakterystyczny smak

Wasabi jest rośliną niskokaloryczną. Zawiera niewielką ilość tłuszczu oraz umiarkowaną ilość węglowodanów. W jego składzie znajdują się między innymi błonnik i witamina C.

Roślina dostarcza również składników mineralnych, w tym potasu, wapnia i magnezu. Dzięki temu prawdziwe wasabi jest nie tylko cenionym dodatkiem kulinarnym, ale również produktem zawierającym szereg składników odżywczych.

rmf24.pl

Nocny pożar pod Wojniczem. Drewniany dom spłonął doszczętnie, jedna osoba ranna

Tysiące żurawi zebrały się na Polesiu. Ptaki szykują się do wielkiej podróży

Ciało 36-latka ukryto pod betonem. Pięciu mężczyzn przed sądem, trzy kobiety czekają na wyrok

Seria podpaleń w Legnicy. Policja zatrzymała 35-latka po pościgu świadków

Bezpłatna tomografia płuc na NFZ. Nowy program rusza już 1 października

Niepłacisz abonamentu RTV? Fiskus może sięgnąć po pieniądze. Rekordowa egzekucja to 137 tys. zł

Robaczkowo zamiast Wystawy Pająków. Nowa atrakcja w Sky Tower we Wrocławiu

Amerykanie sprawdzą miejsca pod bazy w Polsce. Na Dolnym Śląsku wraca temat „Fortu Trump”

MPK Poznań ma poważny problem z kadrami. Brakuje kierowców i motorniczych

Ziemia osunęła się na pracownika. 26-latek został przysypany podczas prac w Rydułtowach

Maszyniści zwolnią przed przejazdami kolejowymi. W piątek pociągi mogą mieć duże opóźnienia

Nastolatek zmarł po zdarzeniu nad Bolszewką. Śledczy próbują ustalić, jak znalazł się w rzece

Pijany za kierownicą, bez prawa jazdy i mimo zakazu. 32-letni Ukrainiec zostanie wydalony z Polski

Coraz młodsi pacjenci z bólem szyi. Lekarz ostrzega przed skutkami godzin ze smartfonem

Tłumy na tratwach w Pieninach. Flisacy liczą, że sezon zakończą z wynikiem ponad 300 tys. turystów

Miał być niemieckim żołnierzem na misji. 79-latka przelała mu ponad 50 tys. zł

Zarzut znęcania się nad końmi. Sędzia jeździectwa miała bić i kopać zwierzęta

Mieli trafić do więzienia, ale się ukrywali. Policjanci znaleźli 44-latka w łóżku

83-letni rowerzysta potrącony w Raciborzu. Kierowca Volkswagena nie ustąpił pierwszeństwa

Pociąg z Lublina do Szczecina uderzył w ciężarówkę. 20 osób poszkodowanych

Z Łodzi do Warszawy rowerem. Powstanie trasa przez Koluszki i Skierniewice

Nocna awantura w Oławie. 25-latek miał grozić sąsiadowi pistoletem

Polski robot kroczący podbija targi obronne. Honey Badger powstał w Poznaniu

Kontener z Tajlandii skrywał fortunę. KAS przejęła prawie 15 mln papierosów

Pomyliła zjazd na S6 i ruszyła pod prąd. 27-latka była pijana