
Zdjęcie ilustracyjne.
Niebezpieczne zdarzenie na warszawskim Ursynowie. Mężczyzna zaatakował funkcjonariusza Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości Policji, a podczas zatrzymania ranił kolejnego policjanta. Jeden z mundurowych trafił do szpitala. Napastnik został zatrzymany i usłyszał trzy zarzuty.
Do ataku doszło w piątek rano na Ursynowie. Jak poinformowała reporterka TVN24 Michalina Czepita, funkcjonariusz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości Policji, idąc do pracy, został zaatakowany przez mężczyznę z użyciem niebezpiecznego narzędzia.
Policjant doznał niegroźnych obrażeń i nie wymagał hospitalizacji. Zdołał jednak wezwać pomoc, dzięki czemu pozostali funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli pościg za napastnikiem.
Pościg zakończył się na stacji metra Kabaty
Jak przekazał posterunkowy Michał Pietraszko z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości Policji, do ataku doszło około godziny 7.00. Napastnik używał kastetów, którymi zaatakował policjanta.
Funkcjonariusze ruszyli za mężczyzną i zatrzymali go na terenie stacji metra Kabaty. Podczas interwencji napastnik nie wykonywał poleceń i nadal atakował policjantów niebezpiecznymi przedmiotami. W związku z tym mundurowi użyli środków przymusu bezpośredniego.
W trakcie zatrzymania obrażeń doznał kolejny funkcjonariusz. Policjant z urazem nogi został przewieziony do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Przy zatrzymanym policjanci zabezpieczyli również maczetę.
Trzy zarzuty dla zatrzymanego
Mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom Komisariatu Policji Warszawa-Ursynów. Usłyszał trzy zarzuty: czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych, kierowania wobec nich gróźb karalnych oraz ich znieważenia.
Jak przekazała policja, napastnik działał sam. Śledczy wyjaśniają motywy jego działania. Według wstępnych ustaleń mężczyzna miał twierdzić, że funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości Policji go prześladują.
tvn24.pl