Brutalny atak żrącą substancją w Stalowej Woli

Fot. Depositphotos

Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli prowadzi śledztwo w sprawie brutalnego ataku z użyciem żrącej substancji, do którego doszło 24 lipca na terenie miasta. 29-letnia kobieta została oblana nieustaloną jeszcze cieczą, która spowodowała poważne obrażenia – w tym chemiczne oparzenia głowy i szyi.

W związku ze sprawą zatrzymano 25-letnią Wiktorię K., której prokuratura zarzuca, że bezpośrednio zaatakowała pokrzywdzoną. Kobieta usłyszała zarzut usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – w tym pozbawienia wzroku – oraz spowodowania oparzeń chemicznych głowy i szyi.

Wiktoria K. jest również podejrzana o uszkodzenie samochodu należącego do ofiary, którego miała dopuścić się wspólnie i w porozumieniu z 48-letnią Anną K.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie Wiktorii K. i zdecydował, że spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Wobec Anny K. zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.

Ofiara trafiła do szpitala

Z ustaleń prokuratury wynika, że po ataku poszkodowana zdołała uciec z miejsca zdarzenia i dotrzeć do domu. Stamtąd została przetransportowana przez rodzinę do Szpitala Powiatowego w Stalowej Woli. Jej stan wymagał pilnego przewiezienia na specjalistyczny oddział okulistyczny poza powiatem.

Grozi im wieloletnie więzienie

Wiktorii K. grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności za usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Annie K., podejrzanej o współudział w zniszczeniu mienia, grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Śledztwo nadal trwa. Prokuratura prowadzi dalsze czynności zmierzające do pełnego wyjaśnienia przebiegu zdarzenia oraz ustalenia jego motywów.

nowiny24.pl

Zatrzymanie po ewakuacji galerii. 34-latek podejrzany o podrzucenie min

Pożar salonu samochodowego i warsztatu w Warszawie. Spłonęły budynek i auta

Zwierzęce maluchy w krakowskim zoo. Na świat przyszli nowi mieszkańcy

Zatrzymanie po 15 latach. Przełom w sprawie zabójstwa 13-letniej Izy z Gdyni

Nastolatki zdewastowały miejską toaletę. Sprawą zajmie się sąd rodzinny