
Inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami wspólnie z policją weszli do jednego z mieszkań w Wadowicach. To, co zastali na miejscu, określają jako jeden z najbardziej wstrząsających przypadków znęcania się nad zwierzętami, z jakimi mieli do czynienia.
Interwencja została przeprowadzona po zgłoszeniu dotyczącym złych warunków, w jakich miały być przetrzymywane świnki morskie. Na miejscu inspektorzy zastali kilkadziesiąt zwierząt żyjących pośród śmieci i odchodów. W mieszkaniu unosił się trudny do zniesienia odór.
Jak przekazało Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, wiele świnek było skrajnie wychudzonych i wymagało natychmiastowej pomocy. Wśród nich znajdowały się także chore oraz ciężarne samice.
Martwe zwierzęta znaleziono w mieszkaniu i workach
Najbardziej wstrząsające odkrycie czekało wewnątrz lokalu. Inspektorzy natrafili na rozkładające się ciała martwych świnek morskich leżące wśród odchodów. Kolejne zwłoki znajdowały się w plastikowych workach.
Zabezpieczono je jako materiał dowodowy do prowadzonego postępowania. Według organizacji część zwierząt mogła umrzeć z głodu, a część poniosła śmierć w wyniku obrażeń. Dokładne okoliczności będą wyjaśniane w śledztwie.
Po zakończeniu interwencji przedstawiciele KTOZ przyznali, że był to jeden z najbardziej poruszających widoków, z jakimi zetknęli się podczas swojej działalności.
Uratowano 32 świnki morskie
Łącznie z mieszkania odebrano 32 żywe świnki morskie. Zwierzęta trafiły pod opiekę Stowarzyszenia Pomocy Świnkom Morskim, gdzie zostały objęte opieką weterynaryjną.
Wśród uratowanych znalazło się 14 osesków, osiem samic – w tym dwie wysoko ciężarne – oraz dziesięć samców. Najbardziej wycieńczone zwierzęta wymagają intensywnego leczenia. Stan trzech najmłodszych świnek określany jest jako ciężki.
Opiekunowie przyznają, że wiele zwierząt było skrajnie niedożywionych. Część z nich wymaga długotrwałej rehabilitacji i specjalistycznej opieki, zanim będzie mogła trafić do nowych domów.
Sprawa trafi do sądu
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zapowiedziało skierowanie przeciwko właścicielowi zawiadomienia w związku z podejrzeniem znęcania się nad zwierzętami.
Organizacja podkreśla również, że interwencja była możliwa dzięki zgłoszeniu osoby, która zareagowała na niepokojącą sytuację.
Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, a jeśli czyn został popełniony ze szczególnym okrucieństwem – nawet do 5 lat więzienia. Sąd może również orzec zakaz posiadania zwierząt oraz obowiązek zapłaty nawiązki na cel związany z ich ochroną.
gazetakrakowska.pl





