
Intensywne opady deszczu spowodowały gwałtowne wzrosty poziomu wód w rzekach i potokach, co skutkowało zamknięciem wszystkich szlaków turystycznych w Karkonoskim Parku Narodowym. Zwiększyło się także ryzyko wystąpienia lawin błotnych. Wszystkich przebywających w Karkonoszach prosi się o udanie się do najbliższego schroniska.
Dr Andrzej Raj, dyrektor parku, ogłosił decyzję o zamknięciu szlaków aż do odwołania. „Długotrwałe i silne opady deszczu spowodowały zalanie wielu szlaków oraz kładek i mostów, co uczyniło ich pokonywanie niebezpiecznym” – informuje.
Od piątku 13 września zarząd KPN zaczął komunikować o zamkniętych szlakach, a jeden z nich został całkowicie zalany przez rzekę Łomnicę. Turystom zagraża nie tylko rosnący poziom wód, ale także osuwiska oraz lawiny błotne. Najbardziej niebezpieczne warunki występują w rejonach kotłów polodowcowych, takich jak Kotły Małego Stawu i Łomniczki.
Co dalej? Niestety, dyrekcja KPN nie ma optymistycznych wieści: sytuacja pogodowa ciągle się pogarsza. „Każda osoba przebywająca na terenie KPN jest proszona o udanie się do najbliższego bezpiecznego miejsca, takiego jak schronisko lub swoje zakwaterowanie. Prosimy o stosowanie się do zaleceń zarówno służb parku, jak i zarządzania kryzysowego” – apelują odpowiedzialni za park.
W górach, poza podtopieniami, pojawił się również śnieg. W najwyższych partiach Karkonoszy pokrywa śnieżna wynosi ponad 10 cm, a w zaspach nawet do 30 cm. Pierwsze płatki śniegu na Śnieżce spadły 12 września. Na Wielkiej Sowie również zarejestrowano pojawienie się śniegu, a 12 września najsłynniejszy szczyt Gór Sowich został uwieczniony na zdjęciach z białym pokryciem.
gazetawroclawska.pl