Pączki porzucone w lesie. Nietypowe znalezisko w Bieszczadach

Fot. Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne

Zaskakujące odkrycie w Leśnictwie Wańkowa na terenie Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne. Wśród drzew znaleziono porzucone paczki wypełnione… pączkami. Sprawa szybko trafiła do internetu i wywołała falę komentarzy.

Na nietypowe znalezisko natknęli się leśnicy podczas pracy w terenie. Jeden z pracowników udokumentował sytuację na zdjęciu, które następnie opublikowano w mediach społecznościowych nadleśnictwa.

Jak podkreślają leśnicy, nie był to przypadek ani rozsypane resztki po spacerowiczach. Ktoś celowo przywiózł do lasu całe paczki słodkości i zostawił je wśród drzew.

– To świadome zaśmiecanie i brak elementarnej odpowiedzialności – podkreślają przedstawiciele nadleśnictwa.

Burza w sieci

Pod postem w mediach społecznościowych zawrzało. Internauci nie kryli oburzenia. W komentarzach pojawiły się określenia takie jak „wyjątkowy idiotyzm”, „skrajna głupota” czy „głupota ludzka nie zna granic”.

Wielu komentujących zwracało uwagę, że nadmiar jedzenia można było przekazać potrzebującym lub po prostu wyrzucić do odpowiedniego pojemnika na odpady.

Apel leśników: nie traktujmy lasu jak śmietnika

Leśnicy z Bieszczad przypominają, że las nie jest miejscem na pozbywanie się odpadów – nawet jeśli są to produkty spożywcze.

– Jeśli kupiliśmy za dużo, zawsze możemy podzielić się z kimś lub oddać nadmiar jedzenia. A jeśli już musimy coś wyrzucić, zróbmy to do kosza, a nie do lasu – apelują.

Podobne sytuacje, choć mogą wydawać się błahe, mają realny wpływ na środowisko. Pozostawione jedzenie przyciąga dzikie zwierzęta, zaburza ich naturalne zachowania i przyczynia się do zaśmiecania terenów leśnych.

fakt.pl

Przez dekadę ukrywał się przed policją. Szef mafii paliwowej zatrzymany na Ukrainie

Amerykańskie samoloty transportowe we Wrocławiu. Powstanie nowa baza wojskowa

Policja publikuje nowe zdjęcia mężczyzny z Parku Reagana. Śledczy proszą o pomoc

Policyjna obława na Lubelszczyźnie. 98 osób zatrzymanych, jeden z poszukiwanych schował się w szafie

Pożar największej hałdy w Europie. Mieszkańcy muszą przygotować się na większe zadymienie

Niepokojące incydenty w Zgierzu. 59-latek zatrzymany po zgłoszeniach dotyczących dzieci

Krakowska policja poszukuje dwóch młodych kobiet. Mogły uszkodzić cudze mienie

Znalazł w Himalajach grzyba wartego nawet 400 tys. zł za kilogram. „Spełnienie marzeń”

Napad na stację paliw w Szczecinie. Sprawca groził pracownikowi metalową rurą

Pacjenci spędzają na SOR-ach długie godziny. Gdański szpital na czele niechlubnego zestawienia

Lukas Podolski opuścił Polskę. Wiadomo, gdzie teraz mieszka właściciel Górnika Zabrze

WeFilm 2026 w Lublinie przyciąga tłumy. Darmowe bilety wyprzedały się w kwadrans

Przejechał na czerwonym świetle i uciekał przed policją. 20-latek dostał wysoki mandat

Krakowska policja wzmacnia szeregi. Dwa młode owczarki przygotowują się do służby

Elektryczny monocykl zaczął dymić w autobusie MPK. Pasażerowie w panice opuścili pojazd

Były żołnierz zatrzymany podczas transmisji na TikToku. Służby wyważyły drzwi

Maczeta i gaz pieprzowy w Szczecinie. 22-latek trafił do aresztu

Lionel Messi zamówił luksusowy katamaran. Dołączył do grona gwiazd Sunreef Yachts

Amazon szuka ponad 10 tys. pracowników na święta. Takie stawki oferuje w Sosnowcu i Gliwicach

Pistolet i 11 nabojów ukryte pod kurtką. Ukrainiec zatrzymany na granicy w Zosinie

Nocna prohibicja dzieli mieszkańców. Sejm przyjął ustawę, która może zmienić zasady sprzedaży alkoholu w całej Polsce

Śląskie Daglezje wzmocnią polską armię. 43 mobilne mosty poradzą sobie z najcięższymi czołgami

Wypadek na DK91 w Kamieńsku. Nie żyje 77-latek, dwie osoby trafiły do szpitala

Tragedie w Tatrach. Góral apeluje do turystów: „Nie przechodźcie obojętnie!”

Kiedy na narty w sezonie 2026/2027? Te ośrodki otworzą stoki najwcześniej

Muzeum Narodowe w Krakowie kończy 147 lat. W ten weekend bilety na wystawy kosztują tylko 5 zł

Śmiertelne potrącenie dwóch rowerzystek na trasie Ziemin–Śniaty. 20-latka zginęła, 27-latka walczy o życie

Nocą w ruinach zamku na Jurze słychać płacz dziecka. Legenda o ojcu, który poświęcił własnego syna

Schował się przed policją w wersalce i udawał, że śpi. Poszukiwany 32-latek wpadł w nietypowej kryjówce