
Zdjęcie ilustracyjne.
Polska intensyfikuje działania mające na celu stworzenie nowoczesnego systemu obrony przed bezzałogowcami. Jednocześnie specjaliści ds. bezpieczeństwa zwracają uwagę, że charakter współczesnych zagrożeń zmienia się niezwykle szybko. Rosja coraz częściej łączy wykorzystanie dronów z pociskami manewrującymi, rakietami balistycznymi oraz środkami walki elektronicznej. Zdaniem brytyjskich ekspertów planowane rozwiązania powinny być projektowane z myślą o zagrożeniach przyszłości, a nie wyłącznie tych obserwowanych obecnie.
Naruszenie przestrzeni powietrznej sygnałem ostrzegawczym
W nocy z 9 na 10 września 2025 roku polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez grupę rosyjskich dronów. W odpowiedzi Polska rozpoczęła konsultacje z partnerami sojuszniczymi, a w powietrze poderwano zarówno krajowe, jak i sojusznicze samoloty bojowe, w tym myśliwce F-35 oraz Eurofighter. Zdarzenie uwidoczniło problem, z którym mierzą się państwa NATO – neutralizacja tanich bezzałogowców często wymaga użycia kosztownych środków bojowych.
Kilka miesięcy później wiceszef MON Cezary Tomczyk zapowiedział realizację programu budowy systemu przeciwdronowego o wartości przekraczającej 2 miliardy euro. Projekt zakłada stworzenie rozbudowanej osłony wzdłuż granicy z Białorusią i Obwodem Kaliningradzkim. Pierwsze elementy mają zostać uruchomione w ciągu pół roku, a pełną gotowość system ma osiągnąć w perspektywie dwóch lat.
Rosyjskie działania coraz bardziej zaawansowane
Wrześniowy incydent został uznany przez polskie władze za element szerszej strategii presji i działań hybrydowych prowadzonych przez Rosję wobec państw wspierających Ukrainę. Według ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego mogła to być próba sprawdzenia reakcji NATO bez przekraczania progu otwartego konfliktu.
Skala rosyjskiego wykorzystania dronów systematycznie rośnie. Dane brytyjskiego wywiadu wojskowego wskazywały, że już na początku 2025 roku Rosja używała miesięcznie ponad dwóch tysięcy bezzałogowców jednorazowego użytku, a taki poziom aktywności miał utrzymywać się przez kolejne miesiące.
Wydarzenia te pokazały również ograniczenia obecnych zdolności obronnych. Do zwalczania tanich dronów wykorzystano zaawansowane samoloty bojowe, co było skuteczne, lecz kosztowne i trudne do utrzymania przy większej liczbie podobnych incydentów.
Jak zmieniły się rosyjskie zdolności
Analitycy podkreślają, że rosyjskie lotnictwo, mimo poniesionych strat, jest dziś bardziej doświadczone niż na początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Produkcja nowych maszyn pozwoliła częściowo uzupełnić straty, a załogi zdobyły wieloletnie doświadczenie bojowe.
Rosyjscy piloci działają obecnie w środowisku znacznie lepiej skoordynowanym niż w 2022 roku. Poprawiła się współpraca między lotnictwem a naziemnymi systemami obrony przeciwlotniczej, co wcześniej było jedną z głównych słabości rosyjskich sił zbrojnych.
Modernizowane jest również uzbrojenie. Rosja szeroko wykorzystuje bomby szybujące wyposażone w systemy zwiększające ich zasięg, a także rakiety powietrze–powietrze przeznaczone do zwalczania celów na bardzo dużych odległościach.
Największe znaczenie ma jednak zmiana sposobu prowadzenia ataków. O ile na początku wojny rosyjskie uderzenia często miały charakter mniej skoordynowany, obecnie coraz częściej stosowane są jednoczesne ataki z użyciem dronów, rakiet manewrujących, pocisków balistycznych oraz środków walki elektronicznej. Celem jest przeciążenie systemów obronnych przeciwnika i utrudnienie skutecznej reakcji.
Polska inwestuje w wielowarstwową obronę
Polski program przeciwdronowy zakłada wykorzystanie nowoczesnych radarów zdolnych do wykrywania niewielkich i wolno poruszających się obiektów, systemów zakłócających oraz specjalistycznych zestawów artyleryjskich przeznaczonych do zwalczania bezzałogowców.
Nowe rozwiązania mają zostać połączone z rozwijaną infrastrukturą obronną wschodniej flanki kraju. Projekt stanowi część szerszego programu Wschodnia Tarcza, obejmującego również budowę umocnień, rozwój zaplecza logistycznego oraz przygotowanie infrastruktury umożliwiającej szybką reakcję na potencjalne zagrożenia.
Skala inwestycji wpisuje się w konsekwentnie rosnące wydatki Polski na obronność. Obecnie kraj przeznacza na ten cel około 5 proc. PKB, co należy do najwyższych poziomów wśród państw NATO.
Wspólne działania sojuszników
Problem zagrożenia ze strony dronów jest postrzegany jako wyzwanie dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. W lutym 2026 roku Polska, Wielka Brytania, Francja, Niemcy oraz Włochy ogłosiły wspólną inicjatywę dotyczącą rozwoju systemów przeciwdronowych.
Współpraca wojskowa w tym obszarze trwa już od kilku lat. Na terytorium Polski były wcześniej rozmieszczane brytyjskie systemy przeciwlotnicze Sky Sabre, które wspierały ochronę przestrzeni powietrznej w pobliżu obszaru działań wojennych.
Czy system nadąży za zagrożeniem?
Pełne uruchomienie polskiego systemu planowane jest na 2027 rok. Eksperci podkreślają jednak, że rozwój technologii wojskowych i nowych metod prowadzenia walki postępuje bardzo szybko. W ciągu zaledwie kilku lat Rosja znacząco zmieniła sposób wykorzystania lotnictwa, dronów i rakiet.
Dlatego najważniejszym wyzwaniem dla Polski nie jest wyłącznie terminowe wdrożenie nowego systemu, lecz również zapewnienie, że będzie on skuteczny wobec zagrożeń, które do czasu jego uruchomienia mogą ulec dalszej ewolucji.
gloswielkopolski.pl